Opublikowano 8 lutego 201411 l ZNALAZLA SIE MOJA ZAGUBIONA ZELDA MINISH CAP! PO TRZECH MIESIACACH! Koniec koncow, faktycznie rodzina przez przypadek wziela ze soba do Austrii :D:D:D:D:D Teraz tylko sie obawiam o jej stan i czy chodzi nadal.... ALE SIE ZNALAZLA! EDIT i zlosci mnie stan naszej branzy, swoje zale wylalem na blogu na ppe Edytowane 8 lutego 201411 l przez Rayos
Opublikowano 10 lutego 201411 l Nie wiem czy mnie to powinno w(pipi)iać czy cieszyć, ale znowu mi wraca faza "gierki to chu,j", jaką miałem rok temu i wcześniej. Za dużo czasu na to gów,no się traci, a w życiu są w sumie inne ciekawe rzeczy. Oczywiście przesadzam rozpatrując to jako zero-jedynkową sprawę, gdzie albo się gra non-stop albo wcale, ale ja trochę tak mam. Jak się wkręcę to całkowicie, a jak mam grać po 30 minut to wolę wcale nie grać.
Opublikowano 10 lutego 201411 l Nie wiem czy mnie to powinno w(pipi)iać czy cieszyć, ale znowu mi wraca faza "gierki to chu,j", jaką miałem rok temu i wcześniej. Za dużo czasu na to gów,no się traci, a w życiu są w sumie inne ciekawe rzeczy. Oczywiście przesadzam rozpatrując to jako zero-jedynkową sprawę, gdzie albo się gra non-stop albo wcale, ale ja trochę tak mam. Jak się wkręcę to całkowicie, a jak mam grać po 30 minut to wolę wcale nie grać. Też tak miałem po 2-2 w Demons Souls.
Opublikowano 10 lutego 201411 l Heh, w Demonsy nie grałem z tydzień, do końca lutego nie mam kiedy przysiąść na dłużej do konsoli/Steama. A takie granie z doskoku nie dla mnie.
Opublikowano 12 lutego 201411 l Nie wiem czy mnie to powinno w(pipi)iać czy cieszyć, ale znowu mi wraca faza "gierki to chu,j", jaką miałem rok temu i wcześniej. Za dużo czasu na to gów,no się traci, a w życiu są w sumie inne ciekawe rzeczy. Oczywiście przesadzam rozpatrując to jako zero-jedynkową sprawę, gdzie albo się gra non-stop albo wcale, ale ja trochę tak mam. Jak się wkręcę to całkowicie, a jak mam grać po 30 minut to wolę wcale nie grać. Jak gram od szczocha, tak podczas studiów nie grałem praktycznie nic. Przeszedłem może z 5 gier, jak nie mniej. Na stancji nie miałem konsoli tylko starego pieca. Po studiach zacząłem nadrabiać klasyki i zakupiłem ps3, które było jeszcze nowością a bd w nim porażał. Teraz jak zarabiam grube siano i mam rodzinę to, w życiu nie pomyślę, że gierki to ch,uj. Polecam take rozwiązenie.
Opublikowano 15 lutego 201411 l Nie wiem czy mnie to powinno w(pipi)iać czy cieszyć, ale znowu mi wraca faza "gierki to chu,j", jaką miałem rok temu i wcześniej. Za dużo czasu na to gów,no się traci, a w życiu są w sumie inne ciekawe rzeczy. Oczywiście przesadzam rozpatrując to jako zero-jedynkową sprawę, gdzie albo się gra non-stop albo wcale, ale ja trochę tak mam. Jak się wkręcę to całkowicie, a jak mam grać po 30 minut to wolę wcale nie grać. Nie wiem w czym problem, zajmij sie tym na co teraz masz aktualnie ochote i tyle. Ja tez miewam czesto takie okresy, ale wiem tez ze gdy za rok wyjdzie jakis RDR3 czy inny Cyberpunk to na pewno chec na siedzenie po 5 godzin dziennie przed gierka wroci.
Opublikowano 15 lutego 201411 l Złości mnie że nie mogę pograć w TitanFalla. XONE i X360 nie mam,windowsa rowniez nie mam ehhhh
Opublikowano 18 lutego 201411 l Ciesze sie, ze po dlugim oczekiwaniu i poszukiwaniach w koncu kupilem Wii U. Tydzien po zakupie w tym samym sklepie pojawila sie konsola z Zelda w zestawie (download) i gamepadem z logo gry - za cene dokladnie taka sama jak mojego zestawu Premium: czarna konsola + Nintendo Land. Wiedzialem, ze tak bedzie, ze jak juz znajde dobra okazje i zdecyduje sie kupic to nedlugo po tym pojawi sie jakas lepsza oferta. No nic - przynajmniej mam Nintendo Land, ktore bardzo mi sie podoba, ta Zelde ogralem i mam na GameCube'a, zreszta i tak uznaje tylko gry w pudelkach. Edytowane 18 lutego 201411 l przez saptis
Opublikowano 3 marca 201411 l nie napisze nic odkrywczego ale tak mi przyszło do głowy - wkurzają mnie w grach sztuczne ograniczenia. pomijam tutaj niewidzialne ściany które z zasady są kompletnie nierealne i mówią jasno "może i nie jestem realna ale tak mnie zaprojektowali twórcy więc nie przejdziesz" - można się z tym jakoś pogodzić ale oprócz całkowicie wprost zrobionych "niewidzialnych ścian" prawie wszystkie gry mają widzialne "pseudo ściany" - wkurzają mnie te widzialne ściany bo powodują że postać gracza jest kompletnym niedorozwojem - sytuacje typu średnio wysoki murek - postać nie może wskoczyć, albo jakiś korytarz zastawiony śmieciami i gratami - a postać nie potrafi tego odgarnąć i przejść tylko godzi się z losem, "no cóż, leżą śmieci, tędy nie przejde.." albo inne wszelakie przeszkody gdzie wystarczyło by się schylić i przeczołgać albo odsunąć coś na bok, ale oczywiście postać jest ułomna i nie umie chodzić w kuckach ani przesunąć fotela... wiele gier doprowadza to do granic absurdu i nawet drobne przeszkody blokują przejście, ale zwróciłem na to uwagę w TLOU - tam twórcy starali się nie robić absurdów typu "stołek blokuje cały korytarz" - i większość tego typu ścian to były dosyć poważne przeszkody, typu korytarz pod sufit zawalony gruzem, ale niestety nawet w tlou było pare miejsce gdzie droge blokowała jakaś szafa i oparty o nią materac, no i oczywiscie nie dało sie tego ruszyć (mimo że w innych miejscach były oskryptowane momenty z przesuwaniem szafy itp Edytowane 3 marca 201411 l przez Yano
Opublikowano 5 marca 201411 l wiem, ze to nie jest odpowiedni dział, ale chciałem sie pochwalić prezentem od znajomych - pierwszy taki trafny w tym roku oby to byl dopiero początek nie oczekuje gratulacji, po prostu chciałem sie z wami tym podzielić(okolo 60 dni pozostało..) Edytowane 5 marca 201411 l przez MEVEK
Opublikowano 6 marca 201411 l Dobra, dobra... Gratulacje! Masz jeszcze 60 dni, żeby się wysypiać, a potem zapomnij o przespanych nocach
Opublikowano 6 marca 201411 l Zależy jak trafi. Jeśli będzie miał dobre bujadełko i dziecko, które ominie kolki to będzie można pogodzić wszystko. Jednak najważniejsze, żeby było zdrowe i żebyście nie nosili na rękach. Gratki Mevek
Opublikowano 6 marca 201411 l Cieszy mnie Splinter Cell Chaos Theory. Ale w to się zaje.biscie gra. Aż żałuję, że nie było mi dane grać w to na premierę. Dobrze, że nadrobiłem. Natomiast smuci mnie to, co stało się z serią potem.
Opublikowano 6 marca 201411 l kupiłem za grosze burnouta revenge na x360. Świetna gra. Zdecydowałem się na south park, dawno nie cieszyła mnie tak żadna premiera.
Opublikowano 6 marca 201411 l Złości mnie że gram w Killzona SF na siłe, cieszy natomiast że połowa już za mną Edytowane 6 marca 201411 l przez eX4cT_PL
Opublikowano 6 marca 201411 l Jak w Killzone'a grasz na siłę, to nigdy nie odpalaj Knacka Cieszy mnie, że mam 84% trofeów z tego badziewia, złości, że podchodzę za chwilę 6 raz i dalej mam 6/10 diamentów. Beznadzieja. W dodatku czeka mnie, wygląda na to, 7 raz na very-hard. Porażka.
Opublikowano 6 marca 201411 l Nie wiem czy mnie to powinno w(pipi)iać czy cieszyć, ale znowu mi wraca faza "gierki to chu,j", jaką miałem rok temu i wcześniej. Za dużo czasu na to gów,no się traci, a w życiu są w sumie inne ciekawe rzeczy. Oczywiście przesadzam rozpatrując to jako zero-jedynkową sprawę, gdzie albo się gra non-stop albo wcale, ale ja trochę tak mam. Jak się wkręcę to całkowicie, a jak mam grać po 30 minut to wolę wcale nie grać. Wiecej czasu na forumku tracisz niz grajac w gierki ;/
Opublikowano 6 marca 201411 l Właściwie to chyba kwestia jakiejś wewnętrznej ambicji Uznałem, że wbiję platynę, na początku nie było tak źle, ale nie cierpię trofeów które zależne są od zdarzeń losowych. Najgorsze (pipi). I takim syfem jest zbieranie diamentów w tej grze.
Opublikowano 6 marca 201411 l Macomaniak tak w głębi duszy wie, że wtopił 2k złotych, ale oszukuje sam siebie. "Nie no zaje.biście, 6 raz sobie przejdę knacka, hehe Super KONSOLA" - myśli Złości mnie że trochę zawiodłem się na Castlevania: SotN. Fajny gameplay, ale design jest taki nijaki że się odechciewa grać. Edytowane 6 marca 201411 l przez mate5
Opublikowano 7 marca 201411 l Macomaniak tak w głębi duszy wie, że wtopił 2k złotych, ale oszukuje sam siebie. "Nie no zaje.biście, 6 raz sobie przejdę knacka, hehe Super KONSOLA" - myśli Złości mnie że trochę zawiodłem się na Castlevania: SotN. Fajny gameplay, ale design jest taki nijaki że się odechciewa grać. O niczym takim nie myślę, a już tym bardziej nie myślę, że "wtopiłem" 2k złotych. W żadnym wypadku, co raz bardziej się cieszę, jeszcze widząc inFamous. Mam w co grać, ale Knack to taka moja chora ambicja.
Opublikowano 11 marca 201411 l Hotline Miami 2: Wrong Number Dennaton Games | PC, Mac, Linux, PS3, PS4, Vita Mój obecny PC ma problemy z jedynkę, a pierwotnie chyba nie miało być portu na ps3.
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.