Skocz do zawartości

co cię cieszy, a co złości?

Featured Replies

Opublikowano

Co to RL?

  • Odpowiedzi 2,5 tys.
  • Wyświetleń 139,9 tys.
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Most Popular Posts

  • Cieszy mnie, że 6-letni bratanek już ogarnia w konsole i mogę z nim grać. Gramy w Disney Rush, albo PESa. Wczoraj wygrał ze mną 1:0 i mi odpierdalał jakieś cieszynki przed mordą i drwił... and I took

  • Cieszy mnie nagroda którą dziś wygrałem na Instagramie    Płakałem jak dziecko czytając wyniki konkursu.   Nawet podatek opłacą, sweet Będę grał w Knacka i DriveClub. Mam nadzieję że wyślą jeszcz

  • Po prostu zbyt długo zwlekałeś.   W mojej skromnej opinii należało sie Tobie. 

Opublikowano

Zaje.bał bym szpadlem hóioze odpowiedzialną za totalnie randomową walke w RL z pierd.oloną bonusowa czachą wysrywającą inne pier.dolone czachy które wiedzą gdzie sie pojawie kórva dzien wczesniej ode mnie. Yebac te gre.

 

w sensie remixowy boss? Daj se siana....

Opublikowano

Juz przeszedlem, ale pierd.ole te gre na dziś już.

Opublikowano

Dobrze, że sobie dałem z nią szybko spokój.

 

Ale boję się, że takie same emocje będę miał przy Shovel Knight. :frog: 

Opublikowano

Dobrze, że sobie dałem z nią szybko spokój.

 

Remixowe bossy nie są obowiązkowe.

 

 

Przejście tej gry JEST obowiązkowe :cool:

Opublikowano

Został mi już ostatni z remixowych - ten w wiezy. Czuje, że znowu beda kórvy rzucane ;/

Opublikowano

i tak szacun że dałeś któremukolwiek radę. Podobno ten pierwszy boss remixowy jest najgorszy.

Opublikowano

Dobrze, że sobie dałem z nią szybko spokój.

 

Ale boję się, że takie same emocje będę miał przy Shovel Knight. :frog:

 

 

Dlaczego? Shovel Knight to łatwa gra, a każdego bossa da się zniszczyć jednym patentem.

Edytowane przez ragus

Opublikowano

i tak szacun że dałeś któremukolwiek radę. Podobno ten pierwszy boss remixowy jest najgorszy.

Najłatwiejszy jest ten ostatni co się lata i walczy z dwiema galaretkami. Za drugim razem pykło. 

Opublikowano

 

Dobrze, że sobie dałem z nią szybko spokój.

 

Ale boję się, że takie same emocje będę miał przy Shovel Knight. :frog:

 

 

Dlaczego? Shovel Knight to łatwa gra, a każdego bossa da się zniszczyć jednym patentem.

 

No ja nie grałem to nie wiem, ale z rozgrywki wygląda na staroszkolną grę z wysokim poziomem trudności. 

Opublikowano

Spoko, jest w sam raz. Na pewno nie jest to gra z kategorii frustrująco trudne :czesc:

Opublikowano

Ale sobie pozgrywałem dobrej muzy na vitę, będzie przy czym kosić w Wipku.

Opublikowano

Cieszy mnie, że kupiłem drugiego pada do PS4. W końcu pogram z kobitą w DriveCluba na podzielonym...
A nie czekaj kur.wa, przecież to nie ma split screena (co mnie złości).
Podzielony ekran zawsze powodował jakieś ubytki graficzne, wszak konsola nie wyrabiała i było tak od czasów PSXa. No, ale w PS4 jest 8-rdzeniowy, 64-bitowy AMD „Jaguar”[2] (zintegrowane w APU[3]) 1.6GHz, a w Prosiaku jeszcze więcej i widocznie to za słabo, lub nikt już nie gra w kanapowego coopa. 

 




"kanapowy coop z dziewczyną" - można i tak

Edytowane przez grzybiarz

  • 3 tygodnie później...
Opublikowano

Cieszy mnie Shovel Knight. Nowy dodatek niszczy, skubańcom w Yacht Club Games nie kończą się pomysły, ciągle dopieszczają swoje dzieło nowymi DLCkami z masą nowych patentów. Czuć tutaj pasję do robienia gier. Aż się chyba przeproszę z pierwszym DLC i dam mu drugą szansę, bo najnowsze, czyli Specter of Torment to mój kandydat do TOP5 tego roku i aż żal przestawać w to grać.

 

Yacht Club Games? Wieczny szacunek.

Opublikowano

Troche żałuje, że nie dałem drugiej szansy i nie kupilem jak byla promka w styczniu. :( Teraz za stówę to na pewno nie kupie.

Opublikowano

Za stówę masz 3 kampanie. Jedna w cenie dużej pizzy. Opłaca się jak cholera.

Opublikowano

żydzić na shovelu to grzech, brać, nawet za stówkę. do końca roku jeszcze jedna kampania DLC ma być + parę innych pierdół. warto, nawet bardzo 

Opublikowano

JESZCZE JEDNA?




lol, faktycznie. Kampania King Knighta. Chorzy ludzie :banderas:

Edytowane przez ragus

Opublikowano

+ battle mode gdzie bedzie mozna grac bossami i cos tam jeszcze mieli dorzucic ;) yacht club nalezy szanowac za to co odwalili z shovelem i trzymam kciuki by nie byli studiem jednej gry 

Opublikowano

 

 

+ battle mode gdzie bedzie mozna grac bossami i cos tam jeszcze mieli dorzucic

 

giphy.gif

 

wspaniale

Opublikowano

Troche żałuje, że nie dałem drugiej szansy i nie kupilem jak byla promka w styczniu. :( Teraz za stówę to na pewno nie kupie.

Zawsze możesz kupić pudełko.

 

A z pudełkiem chyba reszta zawartości dalej będzie za free. Tak mi się wydaje. 

Opublikowano

Cieszy mnie, gdy komuś psuje się konsola

Opublikowano

Cieszy mnie intensywność gameplayu w The Evil Within. Co prawda gra sama w sobie nie jest mega trudna, przynajmniej na poziomie trudności na którym gram (survival, wyższy odblokowuje się dopiero po przejściu), choć trzeba przyznać że celowanie jest... specyficzne, bo celownik się przybliża i gra zamienia się w coś w stylu FPSa. Amunicji też jest mało i trzeba oszczędzać, albo nieraz iść na gołe pięści.

 

Ale bardziej chodzi mi o to, że gra jest po prostu staroszkolna. Odpaliłem rozdział, który był mocno wymagający, ciągnął się przez bite dwie godziny, ale za sprawą niesamowitego klimatu i oldschoolowej mechaniki cały czas trzymał w napięciu. Żadnego ciągnięcia za rączkę, czysty gameplay, zakończony emocjonującą walką z bossem (nie będę spoilerował jakim, ale jego oddech cały czas było czuć na karku). Kończysz taki rozdział, wstajesz od konsoli, nawet trochę zmęczony, ale co najważniejsze, usatysfakcjonowany. Fajne uczucie, jednak te azjatyckie gry mają coś w sobie.

Edytowane przez c0r

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.