Skocz do zawartości

Scott Pilgrim vs. The World

Featured Replies

Opublikowano

bo on jest bardziej geekiem niż nerdem

  • Odpowiedzi 158
  • Wyświetleń 19,9 tys.
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Most Popular Posts

  • To Wy chyba chińskich bajek nie oglądacie, no nie. Aseksualna? Bo nie ma cycków Igi Wyrwał? Bo w ciągu całego filmu jest tylko jeden moment gdzie jest aż do bielizny rozebrana? Za dużo walicie do dzie

  • przecież to ma być zabawne, pewnie połowy nawiązań do gierek nie załapałem, ale mimo to mnie to śmieszyło. ale ch'uj co będę z gimberem co <ok prowo> Machete oceniał bez obejrzenia dyskutował.

  • Gość Mr. Blue
    Gość Mr. Blue

    Trailery   Jak dotąd każda ekranizacja gry z oryginałem miała wspólną co najwyżej historię i bohaterów. Nigdy jednak nie odważono się na przeniesienie growej stylistyki na srebny ekran... Szansę na

Opublikowano

Oglądałem dwa razy- sam w domu i na uczelni na lektoracie. Film całkiem całkiem, ale jak dla mnie ta cała zabawa konwencją nie jest do końca udana- nie wiadomo do kogo jest skierowany? Fani kąsol napalą się, że będzie dużo akcji i odwołań do gier, a nie ma ich aż tak dużo, z drugiej strony ludzi chcący obejrzec prostą, lekką komedię poczują niezadowolenie. Ten mix, dla jednych ciekawy, dla drugich może być ciężkostrawny. Oto największy minus tego filmu i przyczyna z powodu, której poniósł on klęskę za oceanem. Nie podobało mi się też to, że sam początek filmu jest stonowany i pojedynki z ex zdarzają się raz na jakiś czas, natomiast w dalszej części są one zbyt częste. Dobra dość o minusach! Montaż walk jest genialny( na plus wybija się pojedynek z

weganinem i les- toż to (pipi)a Soul Calibur

, a postać geja rozmieszała mnie do łez, pomimo tego, że to oklepana klisza. Kończąc ten nudny post napiszę tylko tyle, że film byłby świetny, gdyby scenarzyści zdecydowali się na jedną konwencję, a nie przedstawili nam jakiś dziwny twór. Tak powstał obraz specyficzny, który będzie miał tyle samo wielbicieli co wrogów.

 

5+/10

Opublikowano

Jak żeście nawet G-Mana (Gideon, swoją drogą nawiązanie do HL2) z Sephirothem nie skojarzyli to proszę Was o opuszczenie forum dla konsolomaniaków :(.

 

(pipi) no, nawet Triforce'a z Zeldy nie zajarzyliście? Tylko monetki?

Edytowane przez raven_raven

Opublikowano

To teraz filmy ocenia się po ilości nawiązań do gier? Ciekawe.

Opublikowano

Jak żeście nawet G-Mana (Gideon, swoją drogą nawiązanie do HL2) z Sephirothem nie skojarzyli to proszę Was o opuszczenie forum dla konsolomaniaków :(.

 

(pipi) no, nawet Triforce'a z Zeldy nie zajarzyliście? Tylko monetki?

Przepraszam za to, że od 16 roku życia nie gram w gry- no dobra sporadycznie w Fifę u brata :geek:

Opublikowano

Nikt pod tym względem nie ocenia, nie popadajmy w jakieś chore skrajności, ale twierdzenie, że z nawiązań wyłapało się tylko monetki to jakieś kalectwo biorąc pod uwagę miejsce, w którym piszemy...

Opublikowano

Przeciez nie kazdy na tym forum gral w zelde.

Opublikowano

A dla ludzi, którzy grali w takie klasyki jest właśnie ten film. Tacy ludzie wyłapią smaczki i będą się zachwycać filmem. Nie rozumiem narzekania na fabułę. Przecież od początku wiadomo było, że będzie do bólu oklepana i prosta, ale taki był zamysł twórców. Film jest idealnym przykładem gatunku zwanego "przerost formy nad treścią". Klimat zbudowany na nerdowskich/geekowskich (jak zwał tak zwał) motywach jest tutaj najważniejszy i trzeba się z tym pogodzić, a nie szukać drugiego i trzeciego dna.

  • 12 lat później...

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.