Opublikowano 2 stycznia 201114 l Swego czasu na studiach za granicą mialem okazje pic z przedstawicielami wielu narodów i wiem, ze nie ma mocnych na Finów. Przepija każdego niewazne co sie pije, a o czyms takim jak zapojka/zagrycha to w ogóle nie slyszeli.
Opublikowano 6 stycznia 201114 l W dniu 2.01.2011 o 10:54, zduniacz napisał(a): Swego czasu na studiach za granicą mialem okazje pic z przedstawicielami wielu narodów i wiem, ze nie ma mocnych na Finów. Przepija każdego niewazne co sie pije, a o czyms takim jak zapojka/zagrycha to w ogóle nie slyszeli. Chyba żartujesz. Zacznijmy od tego, że Finowie mają praktycznie żadny dostęp do wódki, bo tam w sklepach rzadko się takową spotyka. Jak już się za nią biorą, to szybko wymiękają. Tam się spożywa pseudodrinki w buteleczkach 0,33l tak jak u nas Sobieskie itd. Choć to i tak zależy pewnie od osoby.
Opublikowano 6 stycznia 201114 l Mówcie co chcecie ale jak dla mnie nie ma lepszej: No i jeszcze jedna: Tych dwóch się trzymam najczęściej. Wszelkie kolorowe wódki omijam szerokim łukiem. Nie to że uważam za picie tego jako pedalstwo. Nie lubię po prostu.
Opublikowano 7 stycznia 201114 l W dniu 6.01.2011 o 19:43, lukas1988 napisał(a): Mówcie co chcecie ale jak dla mnie nie ma lepszej: Niezastąpiona na morzu
Opublikowano 7 stycznia 201114 l W dniu 6.01.2011 o 17:23, Figlarz napisał(a): W dniu 2.01.2011 o 10:54, zduniacz napisał(a): Swego czasu na studiach za granicą mialem okazje pic z przedstawicielami wielu narodów i wiem, ze nie ma mocnych na Finów. Przepija każdego niewazne co sie pije, a o czyms takim jak zapojka/zagrycha to w ogóle nie slyszeli. Chyba żartujesz. Zacznijmy od tego, że Finowie mają praktycznie żadny dostęp do wódki, bo tam w sklepach rzadko się takową spotyka. Jak już się za nią biorą, to szybko wymiękają. Tam się spożywa pseudodrinki w buteleczkach 0,33l tak jak u nas Sobieskie itd. Choć to i tak zależy pewnie od osoby. no wlasnie nie- zobacz, oni zyja w zimnym kraju, wiec sie rozgrzewaja, sa w miare majetni, wiec stac ich na wycieczki po baltyku, czesto obfite w wodke. szwedzi i finowie, to wlasnie zaraza, pijanstwo tam kwitnie w najlepsze. z racji calorocznej (pipi)cy siedza w domach i chleja wodke.
Opublikowano 7 stycznia 201114 l Siedzialem troche w Szwecji i nie jest to prawda. Po pierwsze, w Szwecji nie jest zimno przez caly rok. W lato jest tam cieplej niz w Polsce w czasie najwiekszych upalow, tyle ze pogoda bywa bardziej zmienna. Po drugie, w Szwecji nie mozna kupic mocniejszego alkoholu niz piwo, za wyjatkiem specjalnych panstwowych sklepow, ktorych jest bardzo malo i ktore sa otwarte od 20. Po trzecie, Szwedzi maja slaba glowe i nie gustuja w wodce, wola Cydry i roznego rodzaju lzejsze drinki. Reasumujac, jezeli chodzi o alkohol, to Szwedzi sa lewackimi ci,pami.
Opublikowano 7 stycznia 201114 l W dniu 7.01.2011 o 02:25, Najtmer napisał(a): W dniu 6.01.2011 o 17:23, Figlarz napisał(a): W dniu 2.01.2011 o 10:54, zduniacz napisał(a): Swego czasu na studiach za granicą mialem okazje pic z przedstawicielami wielu narodów i wiem, ze nie ma mocnych na Finów. Przepija każdego niewazne co sie pije, a o czyms takim jak zapojka/zagrycha to w ogóle nie slyszeli. Chyba żartujesz. Zacznijmy od tego, że Finowie mają praktycznie żadny dostęp do wódki, bo tam w sklepach rzadko się takową spotyka. Jak już się za nią biorą, to szybko wymiękają. Tam się spożywa pseudodrinki w buteleczkach 0,33l tak jak u nas Sobieskie itd. Choć to i tak zależy pewnie od osoby. no wlasnie nie- zobacz, oni zyja w zimnym kraju, wiec sie rozgrzewaja, sa w miare majetni, wiec stac ich na wycieczki po baltyku, czesto obfite w wodke. szwedzi i finowie, to wlasnie zaraza, pijanstwo tam kwitnie w najlepsze. z racji calorocznej (pipi)cy siedza w domach i chleja wodke. Już 2 osoby to zanegowały więc się tylko dopisze wpis Wodkę to sie pije tylko u nas i u zachodnich sąsiadów. Niemcy teraz też, bo im piwsko sie przejadło. Przeciętny Szwed pada po 2 naszych piwach
Opublikowano 7 stycznia 201114 l W dniu 7.01.2011 o 03:26, Obsolete napisał(a): Siedzialem troche w Szwecji i nie jest to prawda. Po pierwsze, w Szwecji nie jest zimno przez caly rok. W lato jest tam cieplej niz w Polsce w czasie najwiekszych upalow, tyle ze pogoda bywa bardziej zmienna. Po drugie, w Szwecji nie mozna kupic mocniejszego alkoholu niz piwo, za wyjatkiem specjalnych panstwowych sklepow, ktorych jest bardzo malo i ktore sa otwarte od 20. Po trzecie, Szwedzi maja slaba glowe i nie gustuja w wodce, wola Cydry i roznego rodzaju lzejsze drinki. Reasumujac, jezeli chodzi o alkohol, to Szwedzi sa lewackimi ci,pami. przepraszam za wprowadzenie w blad-mylnie wrzucilem ich do jednego worka z fiordczykami.
Opublikowano 7 stycznia 201114 l Ale Finowie mają przecież tak samo. Wiem, bo znam trochę Finów. Dla nich piwo jest mocne.
Opublikowano 7 stycznia 201114 l W dniu 7.01.2011 o 13:12, Najtmer napisał(a): przepraszam za wprowadzenie w blad-mylnie wrzucilem ich do jednego worka z fiordczykami. no, ale w Finlandii nie ma fiordów
Opublikowano 7 stycznia 201114 l W dniu 7.01.2011 o 13:24, Figlarz napisał(a): Ale Finowie mają przecież tak samo. Wiem, bo znam trochę Finów. Dla nich piwo jest mocne. Wniosek taki że narodowość to nie wyznacznik. Finowie których ja znam są smakoszami wódki i walą ostro, często opowiadając jak to u nich w rodzinnych stronach jest tradycja picia przed kazdym posilkiem zeby przepłukać gardło i uszanować jedzenie w pełni czując jego smak :] No ale oni pochodzą z wschodniej części Finlandii a to prawie Rosja, może dlatego.
Opublikowano 7 stycznia 201114 l 'przepłukać gardło i uszanować jedzenie w pełni czując jego smak' hahaah je.bnąć kilka kielonów czystej i wypalić kubki smakowe, żeby poczuć smak potrawy Co do oceniana wytrzymałości na alkohol wg. narodowości się zgadzam. Ale tylko jeśli nie liczyć Polaków i Ruskich!
Opublikowano 7 stycznia 201114 l W dniu 7.01.2011 o 16:53, Yakubu napisał(a): W dniu 7.01.2011 o 13:12, Najtmer napisał(a): przepraszam za wprowadzenie w blad-mylnie wrzucilem ich do jednego worka z fiordczykami. no, ale w Finlandii nie ma fiordów no tak hehe, jakiegos dziwnego klina mam i mi sie po(pipi)ali z norwegami... a podobno studiuje geoinformacje
Opublikowano 28 stycznia 201114 l Autor Wczoraj tłukłem wóde sobieską, szklankami dosłownie, wchodziła jak noż w masło, nawet bez popity, polecam!!
Opublikowano 13 marca 201114 l Autor Wczoraj tłukłem Stocka, wypiłem w czasię wieczorka jakiegos litra!!!! i dzisiaj zero kaca, czuje się super!! POLECAM!
Opublikowano 13 marca 201114 l Również polecam. Od jakiegoś roku tylko Stocka pijemy. Cena satysfakcjonująca i dobrze wchodzi.
Opublikowano 13 marca 201114 l Jestem piwoszem i z vodka nie przepadam, ale jak juz trzeba to pije zoladkowa mietowa i smirnoff czarna porzeczka ;/
Opublikowano 13 marca 201114 l Spoko bardzo Nas to cieszy. Cris dałeś na poprzedniej stronie Krupnik ... jak zobaczyłem samą plakietkę to prawie bełtłem. Przez ponad pół roku zważywszy na to, że piłem wódę najczęściej z tymi samymi znajomymi a Oni mieli wesele z tą właśnie wódą "piłem" go non stop. I wczoraj też :< Nie jest to zły alkohol tylko mam przesyt.
Opublikowano 13 marca 201114 l Mi wchodzi każda wóda, tylko mam wstręt do tych najtańszych śmieci, ale jak trzeba też wypiję. Nie rzygam po niczym, jestem rasowym Polakiem, a co !
Opublikowano 13 marca 201114 l Ostatnio złoiłem się cytrynówką (1l na 3). Kac jest okropny po tych kolorowych wynalazkach
Opublikowano 5 maja 201113 l Autor Tankowaliśmy wczoraj Sobieskiego i chyba przesiądę się na tą wódeczkę! Myślałem że jest droga a u nas w sklepie tylko 19 złotych kosztowała, wchodziła znakomicie i to z gwinta, zapach też jest cudowny, nie ma tego chamskiego aromatu spirolu, potem wypilismy 0.7 żołądkowej gorzkiej czystej, wódka dobra ale w porównaniu do sobieskiego smakuje jak syf. Gorąco polecam W ogóle cena tej wódeczki jest rewelacyjna 0.7 jest np tylko o 3 zł droższa od 0.7 absolwenta który jest ścierwem.
Opublikowano 5 maja 201113 l Obojętnie co się pije, grunt żeby sponiewierało . Żart. Ja lubię Finlandię, ale rzeczywiście swoje ona kosztuje. Z kolei bardzo dobra i nie za droga jest Wyborowa - naprawdę polecam. W dalszej kolejności wymieniłbym Żołądkową Gorzką i może Absolwenta czy Krupnik. Następnie dalej postawiłbym w peletonie całą resztę, a na samym szarym końcu Żubrówkę, która mnie osobiście w ogóle nie smakuje. A co do techniki picia to najważniejsze jest to, by nie pić na pusty żołądek. Jeśli masz zagrychę, na przemian pijesz i jesz, zwłaszcza rzeczy bogate w białko (żeby się miało co ścinać ), to dasz radę wychlać naprawdę sporo. Jeśli chodzi o zapijanie, to powiem tak: jeśli bym chciał pokazać, że jestem hardkorem, to mógłbym i całą flaszkę wydoić bez zapijania. Ale prawda jest taka, że dużo lepiej smakuje, kiedy czymś zapijasz (ja lubię colą).
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.