Skocz do zawartości

Featured Replies

  • Odpowiedzi 864
  • Wyświetleń 90,7 tys.
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Most Popular Posts

  • @bluber O ile w wielu kwestiach się zgadzam, tak sączenie flaszki samemu może i jest dekadenckie (ciekawostka: dekadentyzm przypada na czasy, gdzie problem z alkoholem był ogromny), ale ja wciąż nie

  • dobrze cie wyszkolili, rasowy z ciebie polaczek, pijacy tylko czysta wodeczke. to takie slowianskie. tyle ze przepije cie pierwszy lepszy gimnazjalista z ukrainy. niech zgadne- zazwyczaj chlejesz na u

  • Smakowe to mój żywioł, po drugiej zmianie pracy w korpo często z kumplem bierzemy po secie. A więc Yakubu jak wspomniał kes, pigwa, do tego orzech z naciskiem na laskowego, śliwka oraz jagoda. Choć na

Opublikowano

Coś nowego w ogóle weszło w ten smutny jak pi.zda kraj zmniejszanie butelek? Smakową setkę sobie kupiłem, wypiłem, a na koniec patrzę, że jest 90 ml, ku.rwy, oyebali te 10 ml, a cenowo tak samo wcześniej. Tak samo, smakowe napoje, cola 900 ml zamiast litrowego. 

Edytowane przez Faka

Opublikowano

Niektóre chłopy waliły z rana setkę i Tatrę przez 20 lat, teraz przez te zmniejszenie pojemności będą od rana tacy niedopici. Nie wiadomo teraz, czy brać 2 setki, czy przyzwyczajać organizm do mniejszego litrażu.

Opublikowano

Ty, no nie wiem, czy też nie wpadną na genialny pomysł zmniejszania ćwiartki z 200 do 150 ml przykładowo, a cenowo tak samo czyli dycha. Niezłe oszukiwanie i yebanie ludzi po kieszeniach. Ja mam wywalone w tych chłopów, co piją od rana setki i harnasie, ale tu chodzi o sam fakt robienia w uja ludzi. Brakuje jeszcze aby zmniejszyć woltaż czystych wódek. 

Edytowane przez Faka

Opublikowano

Ta oszukańcza setka to chyba już ponad rok funkcjonuje bo kupowałem chyba pod koniec tamtego roku i też miałem zdziwko ze 90 ml. Tydzień temu brałem 200 ml i na szczęście tu się nic nie zmieniło.

Opublikowano

To dziwnie, że dopiero teraz zauważyłem, że sprzedają w 90-tkach (no w większości sklepach, co brałem, był legit 100 ml w moim mieście), nie żebym od razu nayebany to kupował, bo zawsze była setka. A jak zobaczyłem te 90 ml to się tylko zagotowałem jak w uja lecą, bo cenowo jest jak za setkę wcześniej. 

Opublikowano

Dwa słowa-klucze: podatek akcyzowy.

Opublikowano

Czyli mówisz, że ruchają na rząd polski, żeby nie było drożej z 100-tki, no kumam już. Tak czy siak niezła pi.zda w tym kraju się zrobiła.

 

Opublikowano
W dniu 7.11.2020 o 18:46, Rozi napisał:

https://winnicalidla.pl/wild-burrow-gin-irish-gin.html

 

O mój Jezusie, jakie to dobre :obama: Można znaleźć normalnie na półkach w Lidlu. 

Jeśli mam być szczery to ten gin jest przeciętny. Trochę zbyt mocny spirytusowy posmak, ale ogólnie z tonikiem ujdzie. Butelka jest bardzo ładna. Do Zawiercia nie pojadę wytłumaczyć Ci tego ręcznie. :reggie:

Opublikowano

A czego oczekiwałeś przyjacielu za 49 złotych? Jest pijalny, do drinka się sprawdzi, to nie Roku. 

Opublikowano

Ja też :lapka:

Opublikowano
W dniu 7.11.2020 o 18:46, Rozi napisał:

https://winnicalidla.pl/wild-burrow-gin-irish-gin.html

 

O mój Jezusie, jakie to dobre :obama: Można znaleźć normalnie na półkach w Lidlu. 

w innym temacie polecasz sos Roleski, a tu gin który smakuje tak sztucznie że nie da się pić.

Już o wiele lepsze są takie wynalazki:

lubuski-kolekcja.jpg

a klasyk jest najlepszy - czyli Lubuski (niby Lubuski a rozlewany 500 km dalej, a myślałem kiedyś że to jakiś "lokalny przysmak").

Co do tematu: piję to lidlowskie coś już drugi dzień hehe :)  wczoraj klasycznie z tonikiem i wchodziło średnio (mocno zimne + kostki lodu, proporcja 1:1 z tonikiem).

Dzisiaj piję z sokiem pomarańczowym i wchodzi lepiej, ale to dalej ma dziwne, sztuczne aromaty które mnie odpychają. 2 driny i więcej po prostu nie mogę wypić.

 

Nie wiem, może to się nie pije pół na pół, a np. leje 2/3 soku?

Opublikowano

Sztuczne aromaty :pawel:

Opublikowano

kurła ten gin... cały dzień kac, albo wirus, tak mnie łeb boli, przyjdę zaraz do chaty i idę spać :/

Opublikowano

Żebyś jeszcze jutro nie miał kaca, w pewnym wieku to jednak dobrze się trzymać jednego sprawdzonego typu alkoholu po którym wiadomo co i jak następnego dnia. Czasami coś tam wiadomo innego wypiję ale zawsze żałuję. 

Opublikowano

Ja wypijam dwa piwa i ćwiartkę i na drugi dzień łeb mi chce rozerwać. Wiek już nie ten. 

Opublikowano

Ja odkryłem że po rumie jestem nieśmiertelny, mogę zalać się nim w trupa a na drugi dzień chłop jak nowy. Ale ostatnio coś po piwie ostatnio ze mną słabo :pechowiec:

Opublikowano

Co racja to racja, ja np. mam immune na tequilę i nalewki, ale jak przesadzę z whisky albo winem to mnie zmiata z planszy :dafuq:

Opublikowano

Rum dobrze mnie miótł z planszy, ale fakt, że dnia następnego zawsze było lajtowo. Dobre alko na wyjazdy gdzie trzeba odpowiedzialnie wstawać i coś robić jak zwiedzanie bez przykrego uczucia zdychania. Ale u nas to zawsze króluje gołda i potem za każdym wypitym razem zdziwko, że jest sławne "co się stało z Panem Witczakiem?"

  • 2 tygodnie później...
Opublikowano

Szukam wódki z ładną butelką (na weselny stół) no i dobrą, o ile wódka może smakować. Zastanawiam się nad Ogińskim (wchodzi leciutko). Mickiewicz też ma fajną butelkę, ale mam wrażenie, że w smaku gorszy. Macie jakieś inne propozycje? 

Opublikowano

To zależy co komu się podoba. Mi np. klasyczny kształt Baczyńskiego i smak pasują w 100%. Ale w kategorii ładne/dobre Ogiński jest ok, podobnie Biały Bocian w butelce ze smukłą szyjką. 

Opublikowano

@Kosmos polecam Stumbrasa z kłosem w środku, na weselny stół wygląda super, a do tego np hurtownia Makro daje lepszą cenę na taką okazje przy zakupie większej ilości. 

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.