Opublikowano 28 października 201014 l Jedno to bardzo mocny spoiler, kto nie grał i przeczyta, straci najlepszą scenę w grze.
Opublikowano 17 listopada 201014 l Jak Nanaki z FF7 dowiaduje się o swoim ojcu :potter: Edytowane 18 listopada 201014 l przez famas_kg
Opublikowano 18 listopada 201014 l Proponowałbym jednak ukrywać spoilery. Besides...jaki jest sens pisania "cała gra", kiedy w temacie widnieje "najbardziej zapadające w pamięci sceny"? - pierwsze wejście Nemesisa (RE3) - kaseta wideo (SH2) - finał Shadow of the Collosus - walka z The Boss (MGS3) - Dante spadający z wieży (DMC3) - końcówka Kingdom Hearts 358/2 Days
Opublikowano 18 listopada 201014 l jest sens jeżeli dla kogoś cała gra była zapadająca w pamięci na długi czas
Opublikowano 18 listopada 201014 l To ja dodam jeszcze Manhunt i pierwszą ofiarę torebki foliowej. Przy okazji w przypadku tego "narzędzia zbrodni" najlepsza śmierć jest właśnie z poziomu pierwszego, a nie trzeciego. Edytowane 18 listopada 201014 l przez Zwyrodnialec
Opublikowano 1 maja 201113 l Nie chce mi się wymieniać wszystkich, więc ograniczę się tylko do ostatniej, która trochę mnie sponiewierała psychicznie. Mianowicie epilog z najnowszej Castlevanii po pokonaniu wujka Lucyfera już zapowiadała się bajka, "żyli długo i szczęśliwie" i podobne kwiatki, a tu nagle ostry przeskok w czasie, kolo elegancko wypadający przez witraż na ulice współczesnego świata i odkrycie bolesnej prawdy o Gabrielu. Mocny motyw, którego za nic bym się nie spodziewał po tej grze.
Opublikowano 11 maja 201113 l Odkopię troszkę temat... Jestem lekko "oldskulowym" (PeCetowym) graczem, więc: Właściwie wszystkie cutscenki z serii Myst (od 2 do 4), pierwszy kontakt z Uru (seria (spinoff serii Myst). Tie Figther - lot treningowy z prawdziwym dżojem w ręku: przepustnica, w pełni analogowa kontrola, monitor 14"... tego nie da się zapomnieć Neverhood - pierwszy filmik, płakałem ze śmiechu przez pół godziny, za każdym razem jak go widzę mam banana na twarzy; i sławetny tekst, który wbił się jako powiedzonko u mnie i moich braci: "Oh, It's You, Hi!... Go Away!!" Pierwszy kontakt z Duke 3D (trzeba było cholercia ekran zmniejszyć, żeby komfortowo grać). Końcówka Dreamfall - myślałem, że się rozpłaczę... bo spodziewałem się czegoś więcej, a tu koniec Właściwie cała gra The Dig Wyjście ze statku na zewnątrz w pierwszym Unreal. System Shock 2 - początek gry i klimat. Intro z pierwszego Deus Ex i sam gameplay. Jazda kolejką w Half-Life (intro) Silent Hill 3 i pierwsza scena z Heather w barze; byłem przekonany, że to render... Edytowane 11 maja 201113 l przez Andreal
Opublikowano 11 maja 201113 l Scena początkowa walki ojca Ryo z Lan Di w Shenmue. Ponownie Scena tortur w MGS 3 Snake Eater Pierwszy lvl. Jersey Devil...platformy wiszące w powietrzu. Pierwsze zwycięstwo bez asyst w Ferrari F355 na DC. Vagrant Story konkretnie miejsce...kuźnia i ta muzyka. Assassin 2 filmik po zrobieniu ostatniego Glyphsa. Jest tego wiele.
Opublikowano 11 maja 201113 l Ok, dodam coś od siebie. Scenę zaraz przed drugą walką z Almą w Ninja Gaiden Black zawsze oglądam całą. Wiadomo, że sceny z MGSów, RE, SH, i innych kozaków są pamiętane bo ludzie zawsze będą mieć porównanie, ale mi zapadła w pamięci ostatnia w Darksiders kiedy War mówi: "No, not alone". I widać braciszków zapierniczających wierzchem po niebie ;P JRPGów nie trawię w żadnym stopniu więc nie będę tu przytaczał tych "magicznych momentów z kolesiami i laskami z oczami na pół twarzy" .
Opublikowano 12 maja 201113 l Cannon Fodder czyli nagrobki poleglych wojakow. Edytowane 12 maja 201113 l przez Shagohad
Opublikowano 12 maja 201113 l Wszystkie spotkania z Kolosami w wiadomo jakiej grze. Intro pierwszej i drugiej części Tenchu i walka z Onikage. Pierwszy boss z Devil My Cry (pająk). Intro z Soul Blade. Intro z Onimucha 3. Walka Niobe z Ghostem z Enter the Matrix. Intro z FF X i muzyka z niego. Pierwsze 50 tyś. w Tony Hawk Pro Skater, pierwszy milion i pierwsze 900` bez gleby. Końcówka Heavenly Sword. Zakończenie Silent Hill 2 (Maria) Galopowanie Amaterasu po jesiennej łące. Wyścig w Wipeoucie (chyba Fusion) po założeniu wykozaczonych Siennheiserów na uszy. Pierwszy kontakt z Crockiem na PSX . Śmierć pewnej żeńskiej postaci z pewnej bardzo znanej gry jrpg. Zakończenie FF 8. Scenka z FF Tactics na końcu gdzie Delita robi to co robi. Intro z Ridge Racer 4 (chyba to było 4, gdzie Reiko łamie obcas ) E : o, doczytałem, że chodzi o te najbardziej duchowe i emocjonalne sceny i bez przerywników, no nic......... Edytowane 12 maja 201113 l przez Kazub
Opublikowano 12 maja 201113 l Autor E : o, doczytałem, że chodzi o te najbardziej duchowe i emocjonalne sceny i bez przerywników, no nic......... Nie, nie, dokładnie oto mi chodziło to co wymieniłeś, spoko. W ogóle jeśli ci tak zapadły w pamięć to musiały też "pobudzić" w tobie jakieś emocje. A co do "bez przerywników" to po prostu nie chciałem aby się tylko do nich ograniczać, ale wiadomo że też mogą być.
Opublikowano 13 maja 201113 l FF 13 wszystko związane z Serah, pewne rzeczy mnie rozwaliły po prostu. Halo3 odnalezienie cortany, Halo reach zakończenie.
Opublikowano 13 maja 201113 l I słowa Ocelota w MGS 1 " when your life reaches zero the game is over...there are no continues my friend. Shall we begin?" moc!
Opublikowano 13 maja 201113 l W RE4 była dobra scena w początkowym etapie gry. Zaczynamy od scenki gdzie Leon jedzie trochę znudzony wszystkim, przyklejony nosem do szyby, a dwóch funkcjonariuszy prowadzi dialog. To co się dzieje później nie tylko pokazuje, że miejsce do którego dojechaliśmy bardzo odbiega od normy, ale dodatkowo naśmiewa się z poprzednich części RE ("He is not a zombie!"), że o scenie w wiosce, pierwszym spotkaniu z Dr. Salvadorem i resztą ferajny nie wspomnę. Oczywiście po jakiejś chwili następuje mocny motyw, gdy się wszystko uspokaja, Leon stoi na środku nie mogąc uwierzyć w to co się przed chwilą tam działo (w sumie gracz też w tej chwili ma WTF na twarzy). Po chwili pojawia się logo Resident Evil 4 z pięknym odjazdem kamery. Po prostu każda gra akcji powinna się w ten sposób zaczynać, a nie każda potrafi.
Opublikowano 13 maja 201113 l Pierwsza zawierucha w wiosce to najlepszy motyw ze wszystkich Residentów. Jeszcze mi utkwiła walka z bossem sobowtórem w God Hand. No i w Apocalipse na PSX, walka z The Plague w trakcie (jej) koncertu. Pierwszy level w The One, gdzie biegniemy na ślepo w akompaniamencie tłuczonych szyb, giętej stali, wybuchających rakiet i świstu kul. Edytowane 13 maja 201113 l przez Kazub
Opublikowano 14 maja 201113 l Najlepszy motyw ze wszystkich Residentów, to Enter the Nemesis ;] Piramidogłowy lepszy
Opublikowano 14 maja 201113 l Najlepszy motyw ze wszystkich Residentów, to Enter the Nemesis ;] Od Nemesisa lepszy jest tyrant z drugiej części. Może dlatego, że wygląda bardziej ludzko, a nie jakiś tam zdeformowany ryj.
Opublikowano 14 maja 201113 l Z RE 2 utkwił mi moment kiedy w zakończeniu Leona on staje na torach i mówi "hey! it`s up to us to take out Umbrella " i wchodzi taki wyj.bany kawałek na gitarze:)
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.