estel 806 Opublikowano 18 grudnia 2012 Opublikowano 18 grudnia 2012 Jaki Dragonborn jest zj.ebany. Nie mogę pokonać ostatniego bossa, bo się glit(pipi)e i nie da się nic zrobić. Paranoja. Cytuj
Yano 3 697 Opublikowano 18 grudnia 2012 Opublikowano 18 grudnia 2012 a jak jest ze złomem - moge tak jak w falloucie wrzucić do jakiejś skrzyni i mieć składzik czy może mi wyparować? Cytuj
Voytec 2 761 Opublikowano 19 grudnia 2012 Opublikowano 19 grudnia 2012 Mozesz sobie rzeczy skladowac w swoim domku. Cytuj
Yano 3 697 Opublikowano 19 grudnia 2012 Opublikowano 19 grudnia 2012 ale chyba go nie mam na początku? Cytuj
Gość Szprota Opublikowano 19 grudnia 2012 Opublikowano 19 grudnia 2012 (edytowane) Nie masz go na początku. Musisz zostać thanem miasta aby mieć możliwość kupna domu I z tego co pamiętam to thanem Whiterun zostajesz podczas wątku głównego Edytowane 19 grudnia 2012 przez Lionel Cytuj
Voytec 2 761 Opublikowano 19 grudnia 2012 Opublikowano 19 grudnia 2012 Tak, grajac watek glowny dojdziesz niedlugo do kupna domku, spokojnie. Do tego czasu musisz dobrze zarzadzac ekwipunkiem. Cytuj
Gość Dr.Suess Opublikowano 19 grudnia 2012 Opublikowano 19 grudnia 2012 (edytowane) cholera chyba wróce sobie do skyrim dzisiaj z nową posatcią, magia destrucji ssie niestety... tak jak w dwóch poprzednich elders scrollsach. za to przyzwania i inne przemiany cudo. czekam na dodatek z zdewastowanym morrowind, czerwona góra, lord vivek o ile jeszcze żyje, i artefakty z czerwonejgóry (czerpak, brzytwa chyba była w skyrim?) upiorna opoka, fapfapfap albo epicka bitwa z nerevarinem Edytowane 19 grudnia 2012 przez Dr.Suess Cytuj
Yano 3 697 Opublikowano 19 grudnia 2012 Opublikowano 19 grudnia 2012 to ja jeszcze opisze pierwsze wrażenia po wczorajszej grze - w pierwszej chwili ok - ale w drugiej chwili gdy pojawiła sie walka spełniły sie wszystkie moje najgorsze obawy - jest drętwa i (pipi)owa, zarównow fpp jak i tpp , ludzie mowili że walka jest o wiele lepsza niz w oblivionie i falloucie, ze tpp jest o wiele lepsze.... (pipi) prawda! są minimalnie lepsze ale nadal drętwe i nędzne tutaj miałem pierwszy duży zgrzyt jednak pogralem ze 3 godziny i jakoś sie troszke przyzwyczaiłem, nadal mi sie bardzo nie podoba i obrzydza gre, jednak inne elementy wciągają i są całkiem spoko, wiec napewno troche czasu spędze smuci mnie że mowicie że magia jest słaba bo wolał bym poczarować na odległość ze względu na słabą walke wręcz (widoczność, chaos, animacja) i nie minusujcie mnie walka jest słaba i tylko nieznacznie lepsza niż w falloucie. na szczęscie inne elementy gry są fajne i wciągające (licze na to) 1 Cytuj
Olsen 60 Opublikowano 19 grudnia 2012 Opublikowano 19 grudnia 2012 Łuk w dłon towarzyszu. Do tego stealth i rozgrywka robi się ciekawsza. Cytuj
MaiorZero 1 400 Opublikowano 19 grudnia 2012 Opublikowano 19 grudnia 2012 Dużo osób gra z łukiem. Ja jak zaczynałem grać to miałem dwa miecze (ewentualnie miecz+scyzor) oraz magia destrukcji. Później przyłączyłem się do Gildii Złodziei i przebudowałem postać pod skradanie się i luk bo taka rozgrywka ala Thief przynosiła więcej satysfakcji. Cytuj
Yano 3 697 Opublikowano 19 grudnia 2012 Opublikowano 19 grudnia 2012 ja zwykle łucznika biore na końcu, wole zaczynać od warriora albo maga (zależy też od systemu gry/walki/czarów/skilli itp) jednak jeśli mowicie że jest ciekawiej to moze zrobie sobie odmiane, tylko tak sie zastanawiam - stealth i łuk raczej nie są możliwe do wykorzystania w każdej stytuacji, w sensie - nie da sie przecież każdego zajść znienacka, czy wtedy taki skradacz nie ma dosyc przesrane? (tzn gdy juz musi stanąc do otwartej walki) no i zacząłem grać royalem, podobno jest wszechstronny ale bardziej walka+magia. na łuczkia pewnie jakiś elf by sie przydał? w sumie często rpgi zaczynam 2 razy pod rząd, bo po pierwszych kilku godiznach okazuje sie ze zrobilem dużo błedów bezwiednie robiąc postać Cytuj
MaiorZero 1 400 Opublikowano 19 grudnia 2012 Opublikowano 19 grudnia 2012 (edytowane) Jak masz wysokie perki do skradania to trudno byś jakimś dużym mnożnikiem kogoś nie zabił. To właśnie nawet giganci mają przesrane z takim skrytobójcą. Edytowane 19 grudnia 2012 przez MajorZero64 Cytuj
Yano 3 697 Opublikowano 19 grudnia 2012 Opublikowano 19 grudnia 2012 (edytowane) jeszcze jedno pytanie (w sumie pewnie bedzie o wiele więcej;p) - czy w przypadku skradania sie przywołańce i pomocnicy mają sens? czy psują naszą zasadzke? a może właśnie potrafią odciągnąć uwage wroga żebyśmy mogli atakowac od tyłu? bo waham sie miedzy tym skradaczem a tym co mam teraz czyli wojownik 1 ręczny + przywołańce, hm? no i w sumie jeszcze coś - skoro zdolności ulepszają sie poprzez używanie to nie ma tak jak w falloucie że trzeba bylo pakować konkretne zdolności i przez to nie miało sie punktów na poboczne. a tutaj chyba można sobie poprostu używać pobocznych zdolności i je podpakować tracąc jedynie czas, a nie punkty na główne najprzydatniejsze skille prawda? bo mam ochote pouczyć sie wielu rzeczy poza walką, ale oczywiscie waleczne skille też zapewne sa bardzo potrzbne wiec nie chce ich olewać Edytowane 19 grudnia 2012 przez Yano Cytuj
Voytec 2 761 Opublikowano 19 grudnia 2012 Opublikowano 19 grudnia 2012 Mozesz sie skradac i miec kogos kto za toba lazi. Jak kucniesz, to pomagier tez to zrobi i bedzie sie skradal razem z toba. Mozesz zawsze rozkazac mu zaatakowac i samemu przejsc dalej. Jak przezyje to cie dogoni. Cytuj
estel 806 Opublikowano 19 grudnia 2012 Opublikowano 19 grudnia 2012 (edytowane) no i zacząłem grać royalem, podobno jest wszechstronny ale bardziej walka+magia. Royalem? To nie Demon's Souls ;P Każda postać jest dobra do wszystkiego. Polecałem Ci Bretona ze względu na to, że mają wrodzoną odporność na magię i fajny skill rasowy. Ale tak poważnie to po prostu weź sobie tę rasę, która Ci się najbardziej wizualnie podoba. Łuki są spoko i z bardziej zaawansowanymi perkami, jak paraliż, nadają się też do otwartej walki. Dodatkowo możesz podpakować ich damage poprzez enchant Fortify Archery (do zaklęcia na rękawiczkach). Pamiętaj tylko, żeby napinać strzałę na maksa zanim ją wypuścić, bo od tego zależy głównie dmg. Dla mnie przywołańce są do dupy. Po prostu na najwyższym poziomie trudności za szybko umierają. Jedynie warty uwagi czar to Dead Thrall, który pozwala wskrzesić prawie każdą postać na stałe. Z drugiej strony, perk pozwalający wskrzeszać dwie postacie naraz + wskrzeszenie dwóch magów, którzy przywołują własne potworki albo danie im kosturów pozwalających na przywołanie Atronachów + jakiś towarzysz na stałe i można stworzyć całkiem wesołą kompanie Edytowane 19 grudnia 2012 przez estel Cytuj
Olsen 60 Opublikowano 19 grudnia 2012 Opublikowano 19 grudnia 2012 Ja gram elfem z łukiem i nie używam pomocy jakiegoś przydupasa. Chcę sam się skradac, mordować I kraść muhahaha. Cytuj
kudlaty88 489 Opublikowano 19 grudnia 2012 Opublikowano 19 grudnia 2012 Ubiłem Karstaaga bez użycia potionów,jestem z siebie dumny Cytuj
MaiorZero 1 400 Opublikowano 19 grudnia 2012 Opublikowano 19 grudnia 2012 (edytowane) To jest ten sam z Bloodmoon? btw najwięcej grałem w Morrowinda. Wtedy miałem kupę czasu i ten klimat oraz świat uwiódł mnie. Edytowane 19 grudnia 2012 przez MajorZero64 Cytuj
kudlaty88 489 Opublikowano 19 grudnia 2012 Opublikowano 19 grudnia 2012 Jego duch,twardy skubaniec chyba najtwardszy w skyrimie. Cytuj
MaiorZero 1 400 Opublikowano 19 grudnia 2012 Opublikowano 19 grudnia 2012 No to świetnie. Jak jest więcej odniesień do Elder Scrollsów III to pewnie dzięki temu DLC bym wrócił do gry. Cytuj
kudlaty88 489 Opublikowano 19 grudnia 2012 Opublikowano 19 grudnia 2012 Hmm w Morrowinda za długo nie grałem więc wielu odniesień nie znalazłem ale i tak warto znów zagrać w skyrima. Cytuj
dawdi17 57 Opublikowano 20 grudnia 2012 Opublikowano 20 grudnia 2012 no i w sumie jeszcze coś - skoro zdolności ulepszają sie poprzez używanie to nie ma tak jak w falloucie że trzeba bylo pakować konkretne zdolności i przez to nie miało sie punktów na poboczne. a tutaj chyba można sobie poprostu używać pobocznych zdolności i je podpakować tracąc jedynie czas, a nie punkty na główne najprzydatniejsze skille prawda? bo mam ochote pouczyć sie wielu rzeczy poza walką, ale oczywiscie waleczne skille też zapewne sa bardzo potrzbne wiec nie chce ich olewać To był raczej znak rozpoznawczy Elder Scrolls. Wg mnie najlepszy pomysł jaki może być w RPG. Używasz skilla, nabijasz tym doświadczenie, nie da się tego logiczniej zrobić. Jak w życiu, idziesz do jakiejś pracy czy np na treningi. Na początku jesteś lama, ale po jakimś czasie nabywasz doświadczenia i z czasem jesteś coraz lepszy. Czemu w innych rpgach tak nie ma? Cytuj
estel 806 Opublikowano 20 grudnia 2012 Opublikowano 20 grudnia 2012 No tylko, że Elders Scroll ściągnął to chyba od Ultimy A gracze na ogół nie lubią, jak każdy z ich drużyny może być każdym np. wielka jazda po systemie z FF12. To jest dobry system, gdzie prowadzisz jedną postać, a nie całą ekipę. @kudlaty A z Ebony Warrior już walczyłeś? Karstaag twardszy? Tak w ogóle to udało Ci się skończyć Dragonborna, czy też się glit(pipi)esz na ostatnim bossie? ;] Cytuj
kudlaty88 489 Opublikowano 20 grudnia 2012 Opublikowano 20 grudnia 2012 @ estel Żadnych błędów z ostatnim bossem nie maiłem,co u ciebie się posypało? A Katstaag jest cięższym przeciwnikiem niż Ebony Warrior. Dużo mocniej bije i chyba ma troszkę więcej życia. Cytuj
estel 806 Opublikowano 20 grudnia 2012 Opublikowano 20 grudnia 2012 Miraak nie wsysa duszy smoka, tylko zawsze ta dusza leci do mnie. Przez to ziomek glit(pipi)e się w etheral form na środkowym basenie. I dupa. Już próbowałem wszystkiego. Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.