Opublikowano 23 maja 20177 l Od czasu "Mad Men" już dawno świat ustalił, że Elisabeth Moss jest wybitną aktorką, która zagrała dalej główne role w wielu kolejnych świetnych filmach. No ale twarz irytująca, po co taki serial oglądać, bez sensu :/
Opublikowano 23 maja 20177 l Od czasu "Mad Men" już dawno świat ustalił, że Elisabeth Moss jest wybitną aktorką, która zagrała dalej główne role w wielu kolejnych świetnych filmach. No ale twarz irytująca, po co taki serial oglądać, bez sensu :/ jeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeezuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu
Opublikowano 2 lipca 20177 l no ok od 3ciego sezonu jest lepiej, nawet ciekawie, właśnie zaczynam 5ty sezon. warto było się przemęczyć. wszystko przez grzywkę peggy i irytującą blond żonę dona (co właściwie jest ok, że aktor wzbudza takie emocje u widza xd)
Opublikowano 9 lipca 20177 l s6ep08 xdddddddd jak podostawali od lekarza strzały pobudzające, nawet śmiechłem.
Opublikowano 22 lipca 20177 l Skończone. Zdecydowanie od 3 sezonu jest lepiej a od 5tego świetnie. Finał trochę mnie rozczarował, no ale nie może wszystko puknąć. Do prasowania świetny, czas poszukać nowego tasiemca. Megan >>>> ruda mimo zębów krokodylkow
Opublikowano 29 lipca 20177 l Orzech się trochę zrehabilitował. Żeby rozruszać temat (13 stron xDDDDD, chyba pora, żeby AMC stworzyło Mad Men Cinematic Universe) co myślicie o najlepszym zakończeniu odcinka z całej serii? Serduszko na szybie w rytm rewolwerowych bitelsów <3
Opublikowano 19 września 20177 l Wreszcie (na Netflixie) chłonę Mad Men. Niesamowity serial. Wcześniej obejrzałem tylko 1 sezon, tak więc sobie go odświeżyłem i oglądam dalej.
Opublikowano 24 maja 20186 l W dniu 8.05.2017 o 14:08, Rudiok napisał: Wbijam kij w mrowisko: czy ten serial kiedyś się rozkręca? Ciągnę pierwszy sezon, ale póki co poza kilkoma fajnymi scenami z reklamami i dobrym aktorstwem to taki mi się wydaje serial o niczym... Cofam cały hejt na Mad Menów, posypuję głowę popiołem i kajam się. To nie był serial, to była przygoda. 7 sezonów z Donem, jego wzlotami i upadkami, niespiesznej akcji, fenomenalnego miejscami aktorstwa, gdzie większość emocji czyta się z gestów i mimiki a nie z dialogów. Roger, który zawsze trafnie wszystko spuentuje, Peggy, która ambicje przedkłada nad wszystko inne, Joan, która za wszelką cenę chce być kimś więcej niż cycatą sekretarką, Pete, który sam nie wie czego chce i miota się w tym ciągle. Ken, Lane, Sal, Betty, Anna - kopalnia charakterów. I do tego jedna z najlepszych ról dziecięcych - Sally Draper. Ostatnie dwa finałowe odcinki mnie mocno zaskoczyły, ale im więcej o nich myślę tym bardziej dociera do mnie, że twórcy zakończyli serial tak jak chcieli. Nieoczywiście, mocno, emocjonalnie, a ostatnia scena z uśmiechem Dona i finałową reklamą to bardzo dobra kropka nad i. Może nie z wszystkich wątków w finale byłem zadowolony (Joan proponująca Peggy współpracę, że niby zawsze ją tak wielbiła... czy też Peggy+Stan, którzy mieli świetną chemię, ale można było na tym poprzestać, a tak trochę zaleciało cringem...) Mega życiowy, zapadający w pamięć, po prostu kawał doskonałego kina. Ląduje obok Six Feet Under, The Wire i Breaking Bad w mojej czołówce.
Opublikowano 24 maja 20186 l No, masz szczęście. Mnie już roczek stuknął odkąd zacząłem oglądać i jestem dopiero pod koniec czwartego sezonu. Jak dobrze, że jeszcze trzy przede mną
Opublikowano 24 maja 20186 l 9 godzin temu, Rudiok napisał: Cofam cały hejt na Mad Menów, posypuję głowę popiołem i kajam się. To nie był serial, to była przygoda. 7 sezonów z Donem, jego wzlotami i upadkami, niespiesznej akcji, fenomenalnego miejscami aktorstwa, gdzie większość emocji czyta się z gestów i mimiki a nie z dialogów. Roger, który zawsze trafnie wszystko spuentuje, Peggy, która ambicje przedkłada nad wszystko inne, Joan, która za wszelką cenę chce być kimś więcej niż cycatą sekretarką, Pete, który sam nie wie czego chce i miota się w tym ciągle. Ken, Lane, Sal, Betty, Anna - kopalnia charakterów. I do tego jedna z najlepszych ról dziecięcych - Sally Draper. Ostatnie dwa finałowe odcinki mnie mocno zaskoczyły, ale im więcej o nich myślę tym bardziej dociera do mnie, że twórcy zakończyli serial tak jak chcieli. Nieoczywiście, mocno, emocjonalnie, a ostatnia scena z uśmiechem Dona i finałową reklamą to bardzo dobra kropka nad i. Może nie z wszystkich wątków w finale byłem zadowolony Pokaż ukrytą zawartość (Joan proponująca Peggy współpracę, że niby zawsze ją tak wielbiła... czy też Peggy+Stan, którzy mieli świetną chemię, ale można było na tym poprzestać, a tak trochę zaleciało cringem...) Mega życiowy, zapadający w pamięć, po prostu kawał doskonałego kina. Ląduje obok Six Feet Under, The Wire i Breaking Bad w mojej czołówce. I żeby mi to było ostatni raz.
Opublikowano 10 sierpnia 20186 l 9 godzin temu, Dahaka napisał: skończyłem od dzisiaj życie nie ma sensu Napij się coca-coli na pocieszenie.
Opublikowano 19 września 20186 l A ja jestem przy trzecim sezonie i oglądam trochę z rozpędu, na razie jest mi to dzieło mocno obojętne. Nie da się zaprzeczyć obiektywnym zaletom, no ale zwyczajnie się nie jaram. Liczę na dalsze sezony i że jak skończę całość, to wrócę tu z zachwytem jak Rudiok. inb4 "nie strzelają i nie ma wybuchów, to nuda, idź oglądaj Dextera". No z typowych obyczajówek to choćby SFU, które też nie najlepiej się rozkręcało i generalnie mnie nie zachwyciło, duuużo mocniej angażuje emocjonalnie.
Opublikowano 19 września 20186 l Nie no. Mad Men nie jest takim przeżyciem emocjonalnym jak SFU. Ale SFU to serial wszech czasów i nie będzie już nic lepszego. Edytowane 19 września 20186 l przez sprite
Opublikowano 27 kwietnia 20195 l Autor But what is happiness? It's a moment before you need more happiness. Świetny serial, choć trochę stracił w moich oczach ostatnimi sezonami.
Opublikowano 1 września 20241 wrz Netflix i zidiocenie. Usunęli cały epizod, bo Roger wysmarowany pastą do butów udaje murzyna. https://www.dailymail.co.uk/video/tvshowbiz/video-2202744/Video-Controversial-blackface-scene-1960s-period-drama-Mad-Men.html A tam była tam np ważna scena w kontekście całego sezonu w której Don spotyka Hiltona i przygotowuje dla nich Old Fashioned, Spoiler a potem Hilton zostaje klientem i pierwszy ostrzega Dona o przejęciu firmy przez McCanna
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.