Opublikowano 8 kwietnia 201113 l http://www.firstshowing.net/2011/must-watch-first-beautiful-trailer-for-lars-von-triers-melancholia/ ---> trailer dzięki jak zawsze niezawodnemu romanowi gutkowi film zobaczymy w kinach w okolicy premiery duńskiej/w cannes czyli 27.05. Edytowane 8 kwietnia 201113 l przez tk___tk
Opublikowano 8 kwietnia 201113 l Idę z miejsca. Liczę na film klasy 'Dogville' lub 'Tańcząc w ciemnościach', po którym przez długi czas będę dochodził do siebie.
Opublikowano 9 kwietnia 201113 l Ja również. Co prawda 'Antychryst' to wg mnie niewypał i dość spektakularna porażka, ale coś każe mi wierzyć, że Lars wróci właśnie do swojej najlepszej formy, z czasów np. 'Przełamując fale' czy 'Dogville'. Fajnie prezentuje się obsada w której mieszają się zarówno znane z jego wcześniejszych filmów skandynawskie jak i głośne hollywodzkie nazwiska, w Dogville to się sprawdziło. Sama tematyka przywodzi mi na myśl film kolegi von Triera Thomasa Vinterberga, 'Wszystko dla miłości' z Claire Danes i Joaquinem Phoenixem- też szeroko pojęta próba postaw i uczuć ludzi wobec wizji zbliżającego się końca świata. Tam nie do końca zagrało, mam nadzieję, że tu będzie lepiej. Edytowane 2 czerwca 201113 l przez Wielki K
Opublikowano 9 kwietnia 201113 l no jakoś za dobrze tego nie widzę. Trier brnie w eksperymenty, które mogą w końcu mu nie wypalić miast brać się za dokończenie trylogii o Dogville.
Opublikowano 30 maja 201113 l Ciężko do niego podejść jak dla mnie, z jednej strony robi niesamowite wrażenie pod względem wykonania, zgranie z muzyką jest rewelacyjne, dużo też w filmie poukrywanych obrazów (Ofelia milleta, Olipmia Maneta bodaj) itd., czasami dłużyzny i suchary, niektóre sceny rewelacyjne, jak dla mnie nierówny, ale zarazem cholernie ciekawy
Opublikowano 2 czerwca 201113 l Oj, ciężka sprawa z oceną tego filmu. Niby, tak jak się obawiałem Lars zjada już własny ogon taplając się w grafomanii, ale jednak w porównaniu z Antychrystem, który całkowicie mnie zażenował/odrzucił/przerósł tutaj dostajemy, mimo wszystko, dość spójny, szczery (bo któż wie więcej o depresji niż człowiek, który podobno zmaga się z nią przez 3/4 życia) i intrygujący, dobrze zagrany obraz dramatu pochłaniającej wszystkie wymiary ludzkiego widzenia świata depresji... Specjalnych dłużyzn nie zauważyłem, szczególnie ciekawy jest pierwszy 'epizod', czyli przywodzący na myśl rewelacyjny 'Festen', 'mały koniec świata', potem tempo lekko siada... ,ale ogólnie jest to miłe zaskoczenie. Od poziomu najlepszych filmów v. Triera daleko, ale tych 15zł na pewno nie żałuję. Edytowane 2 czerwca 201113 l przez Wielki K
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.