Skocz do zawartości

Odżywianie

Featured Replies

Opublikowano

nie smakuje mi jedzenie na parze.

 

 

zapodajcie jakiś szybki, prosty przepis na spaghetti z mięsem mielonym.

  • Odpowiedzi 8,9 tys.
  • Wyświetleń 402,7 tys.
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Most Popular Posts

  • Sprawdzal ktos to ? http://www.dieta4u.com.pl/zamowienie-diety Dobre opinie ?

  • Papu z dziś-muffinki z białkiem,wiórkami kokosa,sezamem,ziarnami słonecznika na płatkach owsianych

  • U mauricza w lipcu mam robić papiery trenera,dobrze to wróży   Moja dzisiejsza podwójna mc świnia ;)Zrobienie pełnowartościowego posiłku z pieczywem jest łatwe i smaczne.Skład:Paluch pełnoziarnisty

Opublikowano

Ja lubię jedzenie na parze, ale mięso tylko zaraz po przygotowaniu, potem jest suche i gumowate.

Opublikowano

Ja lubię jedzenie na parze, ale mięso tylko zaraz po przygotowaniu, potem jest suche i gumowate.

Odgrzewwn w pracy w mikrofali warzywa i kuraka w 1 pojemniku zamkniętym i pięknie mięknie.

 

Są cuksy z parowara? Są mniej tuczące? :D

Opublikowano

A no możliwe, bo ja na zimno potem jem na drugi dzień.

Opublikowano

 

Mięso na zimno? O_o Herezje :D

 

Jak masz gorącą herbatę to da radę.

Popijać w trakcie jedzenia? U mnie zgaga i ciężko na kichach więc rady nie dam.

Opublikowano

Wujek, a tak w ogóle to po co pakujesz mięso w folie do parowaru?

Opublikowano

pewno z przyzwyczajenia od zawijania skrętów.

 

Czemu tak jedza żelki na ketozie? Bo do łądowania węgle proste i brak tłuszczu czy jest jakies głebsze dno?

Opublikowano

Nom, ja ogólnie lecę schematem po treningu białko 30g+carbo że 80g albo paka żelek a potem w domu 80/20 proste, potem 50/50 i 20/80. Między czasie dopycham się jakimś oreo, piernikami i takie tam

Opublikowano

oreo, pierniki, żelki, a jeszcze miesiąc temu pisałeś "jedz co chcesz, wyglądaj jak gónwo"

Opublikowano

Na ketozie to nie wiem, ale nornalnie po trenongu podobno dobrze, bo szybko skacze insulina, co przeciwdziała katabolizmowi. Dodatkowo nie ma ją tłuszczu jak na przykład batony typu Mars, czy Snickers i zawierają żelatynę, więc coś na stawy też wleci.

Opublikowano

oreo, pierniki, żelki, a jeszcze miesiąc temu pisałeś "jedz co chcesz, wyglądaj jak gónwo"

 

Ale to jest na ketozie stary, on cąły tydzien jedzie tylko na białku i tłuszczach, potem jeden dzien ładuje sie węglowodanami w tym prostymi. 

 

Gdyby jechał na tych oreo i piernikach cąły tydzien to by wyglądał jak gów.no, jak kazdy.

 

Wronerro a pierniki i oreo nie maja tez tłuszczu? Nie doczytałem o tym ładowaniu bo dopiero za miecha chce na to przejsc bo jeszcze wytrzymuje jakos na zbilansowanej z przycietymi weglami , to w dzien ładowania mozna tez łaczyc łuszcz z weglami? Myslalem ze nie

Opublikowano

Pierniki to same węgle, szczególnie te korzenne, te z czeko coś tam fatu mają. Korzenne chyba z 5g/100g a czeko z 11/100 a oreo na z 70 węgla i 20 fatu z tego co pamiętam. Ogólnie staram się fatalnie trzymać nisko. Ładuje w soboty ok 13 30 bo od 11 do 13 trenuje naczczo. Ogólnie owsianka z bananem zalana muller milsch czy jakoś tak to orgazm. Jak jem więcej posiłków niż te podane wyżej to staram się trzymać ok 50/50 albo przewaga złożonych no i na noc coś prostego.

 

 

 

oreo, pierniki, żelki, a jeszcze miesiąc temu pisałeś "jedz co chcesz, wyglądaj jak gónwo"

Jak wrócę to pokażę ci moją bombę na jutro dzięki której odslonilem brzuch %-) może to nie Mark fitt ale do gówna jeszcze mi brakuje

Edytowane przez wronerro

Opublikowano

Pierniki to same węgle, szczególnie te korzenne, te z czeko coś tam fatu mają. Korzenne chyba z 5g/100g a czeko z 11/100 a oreo na z 70 węgla i 20 fatu z tego co pamiętam. Ogólnie staram się fatalnie trzymać nisko. Ładuje w soboty ok 13 30 bo od 11 do 13 trenuje naczczo. Ogólnie owsianka z bananem zalana muller milsch czy jakoś tak to orgazm. Jak jem więcej posiłków niż te podane wyżej to staram się trzymać ok 50/50 albo przewaga złożonych no i na noc coś prostego.

 

 

 

 

:fsg:

 

Ale to nie trzymasz sie bilansu w te dni? 

Opublikowano

Ja bym się chyba porzygał w taki dzień ładowania jak na co dzień jadłbym tylko białko i tłuszcz. Od 3 tygodni mocno graniczyłem węgle, słodyczy i cukru w ogóle nie jem i już tak się przyzwyczaiłem, że jedno rafaello ostatnio zjedzone mnie zasłodziło.

Opublikowano

Ja zaczynam planować w czwartek i kupuje w czwartek lub piątek bo gdybym to miał robić w poniedziałek to by mi psyche roz(pipi)ało.

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.