Opublikowano 5 października 201212 l o qos mogę powiedzieć tyle, że nawet nie za bardzo pamiętam o czym było. A CR dalej siedzi w głowie i powala nowym konceptem Bonda. A, pamiętam z qos że wku.rwiały mnie efekty specjalne, jakby twórcy chcieli pokazać do czego są zdolni, a klimat gdzieś się ulotnił. Ciekawe jakby wyglądam dzisiaj nowy Bond w stylu 'tinker tailor soldier spy'.
Opublikowano 5 października 201212 l Główne grzechy qos to fatalny chaotyczmy montaż scen akcji i bzdetna, nie mniej chaotyczna fabuła (zły pan kradnie wodę boliwijczy kom wtf ??). Jednak podstawowy problem tego filmu to świetny poprzednik, który nakręcił oczekiwania. W porównaniu z dwoma ostatnimoli Bondami z Brosnamem quantum nie wygląda źle.
Opublikowano 5 października 201212 l Dokładnie, a najgorzej Quantum wypada, jak się go obejrzy bezpośrednio po Casino Royale. Ten drugi jest co najmniej o klasę lepszy.
Opublikowano 5 października 201212 l \W porównaniu z dwoma ostatnimoli Bondami z Brosnamem quantum nie wygląda źle. Wygląda.
Opublikowano 5 października 201212 l Co do Director's Cut'a QoS to właśnie QoS kinowy to Director's Cut. Już o tym wspominałem w którymś temacie że podczas kręcenia QoS doszło do ogólnokrajowego strajku scenarzystów więc Craig i reżyser Quantuma, Marc Foster, wymyślali wszystkie dialogi jak i sceny na bieżąco. Craig: ‘Yes and you swear that you’ll never get involved with shit like that, and it happens. On “Quantum”, we were fucked. We had the bare bones of a script and then there was a writers’ strike and there was nothing we could do. We couldn’t employ a writer to finish it. I say to myself, “Never again”, but who knows? There was me trying to rewrite scenes – and a writer I am not.’ http://collider.com/daniel-craig-quantum-of-solace-script-problems/130951/
Opublikowano 5 października 201212 l Dziś wysłuchałem ten kawałem i powiem że jest słaby jak na główny motyw filmu o Bondzie. Jest fajny i fajnie się go słucha ale spodziewałem się większego woow. Zresztą sam zwiastun zostawił po mnie niedosyt i lekkie rozczarowanie więc tu musiało być tak samo.
Opublikowano 5 października 201212 l Odejdź, pesymistów nie przyjmujemy. Ogromne mam ciśnienie na ten film. Wszystko póki co mi się w nim podoba. Osoba reżysera, Bardem jako złoczyńca, Craig jako najlepszy Bond, motyw przewodni ujmuje mnie swym powrotem do klasycznej nuty. Idę w dniu premiery. A słyszeliście, że w następnej części (zapowiedzianej już na 2014) głównym złym ma być podobno Benedict Cumberbatch? Jestem za!
Opublikowano 5 października 201212 l Przed chwilą nadrobiłem QoS. Ale (pipi).nia. Mam nadzieję, że Skyfall wróci do poziomu CR.
Opublikowano 6 października 201212 l zapowiada sie niezle, na pewno bede na premierze, ale ten kawałek Adele jest mdły i bez wyrazu. Gdzie tu porownanie chociazby do tego : http://www.youtube.com/watch?v=icrNkmf9uyQ Edytowane 6 października 201212 l przez kornixxxx
Opublikowano 7 października 201212 l E tam, świetny kawałek a Ci co hejtują to na siłę chcą być tacy alternatywni. Chociaż ten z Jackiem White'em i Alicią Keys oczywiście lepszy. Edytowane 7 października 201212 l przez Masorz
Opublikowano 7 października 201212 l Trochę zje/bali w tym kawałku Adele z niepotrzebnymi chórkami, które brzmią komicznie i za cholerę nie pasują do kompozycji. No i tekst taki trochę "kocham cie, a ty mnie". Wiadomka, że duet Keys + White to najlepszy fragment QoS.
Opublikowano 7 października 201212 l Wiadomo, że song z QoS może się podobać, trochę przaśny, trochę z charakterem bo i gitara jest, ale bez jaj, to równie dobrze mogłoby lecieć w jakimś Taken albo w innych szybkich i wściekłych, gdzie tu klimat Bonda, czy nawet samego Craiga w Bondzie. Który to klimat, nadmienię, oczywiście pojawia się w kawałku Adele.
Opublikowano 7 października 201212 l Klimat każdy sobie inaczej definiuje, ale jak nie słyszysz charakterystycznych bondowskich motywów w Another Way to Die, no to ja nie wiem. Profanacja to była jak Madennej nikt nie wyjaśnił, że nie nagrywa piosenki do pornosa i sapała coś o Freudzie macając się po piczy.
Opublikowano 8 października 201212 l Mnie tam pasuje ten kawałek Adele. Jednak moim ulubionym jest i tak ten:
Opublikowano 11 października 201212 l fajny ten utwór Adele, ale byłbym bardziej usatysfakcjonowany tym kawałkiem:
Opublikowano 12 października 201212 l Kawałek Adele wypada zayebiście, ale do czołówki mu trochę brakuje. imo: 1. Casino Royale 2. GoldeEye 3. Goldfinger
Opublikowano 13 października 201212 l Recka IGN http://uk.ign.com/articles/2012/10/13/skyfall-review Wygląda na to, że jest dobrze. Bardzo dobrze.
Opublikowano 13 października 201212 l Byłem wczoraj na Bondowym maratonie. OBejrzeć Goldfingera na dużym ekranie = miód. No i Casino Royale na sam koniec. Ten film można oglądać miliony raz a i tak się nie zestarzeje. Gra między Bondem a Le Chiffrem, pościg parkourowy, relacje Bond-M, no i "The job is done, the bitch is dead". Epa.
Opublikowano 21 października 201212 l To jak, śmiga ktoś na nocną premierę? Ja bilet na seans o 0:07 już zaklepałem.
Opublikowano 22 października 201212 l Trzeba przyznać, że oryginalna akcja promocyjna filmu: http://www.youtube.com/watch?v=RDiZOnzajNU
Opublikowano 22 października 201212 l Ja mogę każdy film o Bondzie do Goldeneye (włącznie) oglądać nieskończoną ilość razy. Od Tommorow Never Dies już mnie męczą, co prawda te z Craigiem są niezłe, ale też nie ciągnie mnie, by je oglądać więcej niż dwa razy. Roger Moore to dla mnie najlepszy Bond, choć najbardziej lubię te części z Daltonem, przede wszystkim The Living Daylights. To był pierwszy film, który widziałem i mam do niego ogromny sentyment Soundtrack nawet z USA swojego czasu sprowadzałem. Najlepsza piosenka, w wykonaniu A-Ha. Zresztą najbardziej lubię te kawałki z lat 80-tych, w wykonaniu tamtych gwiazd: Gladys Knight - License to Kill, A-Ha - Living D., Duran Duran - A View to a Kill, Sheena Easton - For Your Eyes Only itd. Adele nie trawię, ale akurat Skyfall się udał. Co do gunbarrel (wstęp z krwawą posoką) to najlepszy jest dla mnie nie ten z Goldeneye, zaraz za nim License to KIll. Pewnie w sobotę się wybiorę do kina, niech plajtująca wytwórnia MGM na mnie trochę zarobi
Opublikowano 22 października 201212 l Na necie jest już ost. Świetny kawałek muzyki. Newman dał radę.
Opublikowano 25 października 201212 l Oglądam sobie CR (3 raz) dla wbicia się w klimat i jedna rzecz mi nie pasuje i wygląda na solidnego babola. Otóż kiedy Bond dostaje się do komórki tego uciekiniera na Madagaskarze, widać, że wiadomość ELLIPSIS została dostarczona 6. lipca 2006 o 19:12. Podążając tropem wysłanej wiadomości trafia na Bahamy, a później do Miami. W galerii figur zabija faceta właściciela telefonu, z którego został wysłany sms ELLIPSIS. Chwilę później, kiedy próbuje namierzyć kontakt, który podwędził torbę dzwoni na numer telefonu gościa z Madagaskaru, ale ten zostaje odebrany przez terrorystę z torbą. Coś mi tu nie gra. Czy jeden numer może być przypisany do dwóch lub więcej telefonów? Rzućcie okiem.
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.