Zime_k 5 Opublikowano 8 stycznia 2012 Opublikowano 8 stycznia 2012 Dokładnie, tylko rebranding to nie tylko zmiana nazwy, jak już to kolega Kymel napisał. Nic nie musisz przytaczać, serio. Po prostu zmiana nazwy będzie strzałem w stopę i nie wiem kim trzeba być, by tego nie zauważyć. Specjalnie po to nowy wydawca wydał kasę na markę PE, wykupił do niej prawa, by potem zmieniać nazwę pisma? Widzisz tu logikę? Bo ja nie. I nie trzeba walić od razu inwektywami z stylu "idita" czy innymi przekleństwami bo nie wiem ile masz lat na karku, ale nikogo to raczej tutaj nie rusza... Nie kupujesz i nie czytasz PE od 2-3 lat, to co tutaj robisz? To taka forma spędzania wolnego czasu? 2 Cytuj
Roger 2 081 Opublikowano 8 stycznia 2012 Opublikowano 8 stycznia 2012 Dokładnie Kymel, rebranding. Nikt z nas nie wie, co w głowie i jakie pomysły trzyma nowy wydawca, który kupił markę PSX Extreme (bo kto wie, może ma oprócz wydawania pisma z grami na konsole inne plany związane z PSX Extreme?), z tymże nie chce mi się tłumaczyć dlaczego używa się, w jakim celu i po co robią to firmy, pojęcia rebrandingu i przytaczać przykładów na rynkach dwóm pierwszym osobom na tej stronie. Niech sobie same do tego dojdą w swoich ograniczonych umysłach i niech same pomyślą, zanim zripostują (jaśnie oświeceni :f). Podobnie jak Ty Kymel, odciąłem się od kupowania i czytania PSX Extreme jakieś 2-3 lata temu, wysiadłem z tego pociągu dla tych i innych powodów. Pozdro dla kumatych. Zapewniam Cię, że nikt nazwy pisma nie zamierza zmieniać. Jeśli nowy wydawca chciałby wejść na rynek z nowym pismem o tematyce growej, nie wydawałby pieniędzy na zakup marki od Grupy 69. Cytuj
Juventusek 3 Opublikowano 8 stycznia 2012 Opublikowano 8 stycznia 2012 a ja mam inne pytanie...czyli Ściera nie ma już żadnego wpływu na PSX E? w sensie że jest to już nie ( jego ) pismo? Cytuj
Daro^^ 653 Opublikowano 8 stycznia 2012 Opublikowano 8 stycznia 2012 Ja też chyba kończę z kupowaniem PE za zaoszczędzone pieniądze kupie sobie brakujące numery z dawnych lat. Cytuj
sir_ryszard 80 Opublikowano 8 stycznia 2012 Opublikowano 8 stycznia 2012 (edytowane) Dokładnie, tylko rebranding to nie tylko zmiana nazwy, jak już to kolega Kymel napisał. Nic nie musisz przytaczać, serio. Po prostu zmiana nazwy będzie strzałem w stopę i nie wiem kim trzeba być, by tego nie zauważyć. Specjalnie po to nowy wydawca wydał kasę na markę PE, wykupił do niej prawa, by potem zmieniać nazwę pisma? Widzisz tu logikę? Bo ja nie. I nie trzeba walić od razu inwektywami z stylu "idita" czy innymi przekleństwami bo nie wiem ile masz lat na karku, ale nikogo to raczej tutaj nie rusza... Nie kupujesz i nie czytasz PE od 2-3 lat, to co tutaj robisz? To taka forma spędzania wolnego czasu? No k.u.r.w.a, oczywiście że byłoby strzałem w stopę wziąwszy pod uwagę pozycję rynkową PSX Extreme, wyrobioną na przestrzeni kilkunastu lat, ale wyraźnie napisałem, że aby uniknąć relacji pomiędzy starym a nowym PSX Extreme to tak i tak należałoby zrobić. Zatem nie dziwcie się tutaj proszę tym ludziom, którzy piszą, że nie jest już jak dawniej, że kiedyś było tak, a dzisiaj jest inaczej, mają oni w tym swoją świętą rację. Magazyn nie jest tym samym pismem co kiedyś i już nigdy nie będzie, a po co się kupuje znazną markę i zmienia jej image włącznie z nazwą, logiem, itd., a nie wchodzi pomiędzy gigantów z nowym projektem? Np. po to aby usunąć jednego konkurenta giganta z rynku, bo po co rywalizować jako świeżak z Neo Plus, Playbox i właśnie PSX Extreme, jak można kupić tego ostatniego i rywalizować na rynku tylko z dwoma a nie trzema pismami pod własnym, niezależnym, nowym szyldem, a ludzie i tak to kupią, ponieważ pismo działa na podwalinach legendarnego PSX Extreme. Mniej marek na rynku to w istocie mniej pieniędzy wydanych na swoją reklamę. I raz drugi, po co ten nieszczęsny, własny szyld? Właśnie po to, aby przyzwyczaić malkontentów na wprowadzane przez siebie zmiany w piśmie, czyli aby klientela nie wybuchała nerwowo na podwyższenie ceny z ośmiu na dziesięć złotych, aby mniej gwałtowniej reagowali na zmianę Redaktorów, grafików, drukarni, konstrukcji stron w gazecie, itd. Prostiż. Edytowane 8 stycznia 2012 przez sir_ryszard Cytuj
Juventusek 3 Opublikowano 8 stycznia 2012 Opublikowano 8 stycznia 2012 racje masz ale ja teraz zapytam czy to wszystko tak na poważnie, czy Butch naprawde chce zamknać legedę PSX'a, i zrobić tańszą podróbkę EDGE'a? hmmm i tak w to wejdę bo tacy ludzie jak Mazzi/Soq/Kali czy M@jk to filar tej branży, ich słowa wylewane od lat dla mnie są bardzo ważne, i niech tam Butch nazywa sobie swoje pismo jak tam chce: Brzytwa/PSX Ostrzxe...ja nie kupuje dla nazwy czy układu stron, ja kupuje dla tych person. Cytuj
Zime_k 5 Opublikowano 8 stycznia 2012 Opublikowano 8 stycznia 2012 Nikt nazwy nie zmienia i niczego nie zamyka - kogoś po prostu poniosło i stwarza spiskowe teorie... Cytuj
Stona 569 Opublikowano 8 stycznia 2012 Opublikowano 8 stycznia 2012 Widzisz Perez, prawda wyszła na jaw. Nic nie dało przekupienie użyszkodników, nic nie dały wizyty u Ojca R., łapówki dla ministrów oraz przekupywanie prezenterów w TVN24, Ser_Rysiek odkrył prawdę! Ładnie przeproś, wycofaj się z PE, zwróć co zagrabiłeś podstępem Fenixowi i Ścierze [bo chyba nie sądzisz że po rewelacjach Rycha ktoś jeszcze uwierzy że ZAPŁACIŁEŚ im jakiekolwiek pieniądze] i wyjedź do swojej ojczystej Hiszpanii zbierać truskawki. POLACY są za mądrzy na takie tanie triki! Niektórzy mają widzę ładnie nasrane w głowach 3 Cytuj
Plugawy 3 685 Opublikowano 8 stycznia 2012 Opublikowano 8 stycznia 2012 Spokojnie. Rychu jest z bydzi, można to wybaczyć. 1 1 Cytuj
Juventusek 3 Opublikowano 9 stycznia 2012 Opublikowano 9 stycznia 2012 szkoda że Ściera odszedł, redakcja bez niego ehhh jałowo troche jest, dobrze że ostali się inni Hiv czy Kali, tamto już nie wróci trzeba się do dzisiejszy person przyzwyczaić Cytuj
Stona 569 Opublikowano 9 stycznia 2012 Opublikowano 9 stycznia 2012 A co, przez te wszystkie miesiące nie zdążyłeś się do nich przyzwyczaić? Cytuj
Kali 85 Opublikowano 10 stycznia 2012 Opublikowano 10 stycznia 2012 Rebranding to nic nowego. Zresztą już następuje. Od zmiany kadry redaktorów i szefów przez szatę graficzną a kończąc na targecie pisma. Hmmm.... Jakiej zmiany kadry redaktorów? Od dobrych paru lat skład jest mniej więcej ten sam, moment zmiany wydawcy nic tu specjalnie nie zmienił - no, nie licząc powrotu HIV'a. Star, czy Shiva odeszli gdzieś tak w okolicach przystąpienia Polski do UE. Od długiego czasu Myszaq stopniowo ograniczał swój wkład, aż w ogóle przestał się udzielać - i to jeszcze za kadencji Ściery. Ludzie odchodzili z różnych przyczyn - m.in. też dokładnie takich, z jakich Ściera zdecydował się sprzedać pismo i odpocząć od tematu. Zmęczenie materiału, inne perspektywy finansowe, kryzys gamingowy - różnie bywa, wszak osoby, które zaczynały w pierwszych numerach, są starsze o 14 lat. Jeżeli miały wtedy lat 20 i zaczynały studia, to teraz mają 34 lata na karku i zapewne też rodzinę. Zupełnie inny sposób życia i hierarchię wartości. Z drugiej strony ręce mi opadają, gdy widzę stwierdzenia typu "a skąd się wziął jakiś KOMODO" - gdy człowiek w tej gazecie jest od grubo ponad pół dekady. Z obecnych redaktorów, jakieś 90-95% to ludzie, których do magazynu wprowadził Ściera - to osoby, którym Alien zaufał i dostrzegł ich wiedzę oraz warsztat pisarski. Ludzie, którzy udzielają się w PE już od długiego czasu i nijak wcześniej nie byli powiązani z nowym wydawcą. Maniacy gier, którzy na swoją aktualną pozycję w PE pracowali wręcz latami, zaczynając od np. trzygroszówek i mniejszych tekstów. Wiązanie zmian w kadrze redaktorów ze zmianą wydawcy jest kompletną bzdurą, którą część osób usilnie wmawia wszystkim dookoła. Dlaczego? Pewnie dlatego, że tak wygodnie - bo jest punkt zaczepienia, by wyrzucić z siebie wszystko, co przestało się podobać (z różnych przyczyn). Włącznie ze zmianą logo, która szykowała się od lat (i którą to już wielokrotnie sugerowali na forum sami czytelnicy). Spirala narzekań nakręca się samoczynnie, podłapując mniej lub bardziej trafne argumenty. I nawet, jeżeli są absolutnie błędne, to ładnie pasują do kompletu litanii narzekań, usilnie powiązanej ze zmianą wydawcy. PE było na progu zmian - odnoszę wrażenie, że gdyby nastąpiło to za kadencji Ściery, odzew byłby diametralnie inny. 6 Cytuj
Mejm 15 306 Opublikowano 10 stycznia 2012 Opublikowano 10 stycznia 2012 No beka z ludzi, ktorzy nie zauwazyli, ze po zmianie wydawcy jedyna nowa osoba w redakcji (acz nie redaktorem) jest Perez (no i moze grafik). Cytuj
Kymel 786 Opublikowano 10 stycznia 2012 Opublikowano 10 stycznia 2012 @Kali Fajnie, że odniosłeś się do kwestii redaktorów, ale już target pisma ominąłeś Sprawa jest bardzo prosta. Jakby był Ściera to przynajmniej chciałby skonsultować część zmian z nami - czytelnikami. Teraz jednak przyszedł nowy wydawca i zmiany są, ale narzucane odgórnie. Już dość osób wspomniało o testowaniu, przez kilka ostatnich miesięcy, na nas szaty graficznej pisma. Niby Perez wypowiada się w odpowiednim temacie, ale to bardziej wygląda mi na odpieranie zarzutów niż konstruktywną wymianę poglądów z czytelnikami. Wiele narzekań może być bezpodstawnych, ale należy zauważyć, że jeżeli ktoś wchodzi z butami do naszej piaskownicy, w której bawiliśmy się wspólnie przez ostatnie X lat i mówi: Pan X pójdzie tam, Pan Y weźmie swoje zabawki i wyjdzie a Pan Z jest już za stary na zabawy z nami, to krytyka jest nieunikniona. A beka to jest z ludzi, którzy nadal uważają, że to jest jeszcze PSX Extreme. Chyba raczej PSX, bo extreme nie ma już nic. 3 3 Cytuj
sir_ryszard 80 Opublikowano 11 stycznia 2012 Opublikowano 11 stycznia 2012 (edytowane) Beki to brakuje obecnie w PSX Extreme. Oczywiście ktoś zaraz może odpisać, że pismo musi takie być, ponieważ jest wówczas profesjonalne. Ja napiszę, że magazyn zawsze zachowywał profesjonalną formę, lecz był przy tym niesłychanie śmiechowy, potrafił zaskakiwać za sprawą Redaktorów i ich pomysłów. Owszem, tak jak Kali piszesz, pracują ludzie, którzy są związani z magazynem od niesłychanie długich czasów, ale trzeba sobie jasno powiedzieć, iż byli oni postaciami drugoplanowymi (nie piszę o wszystkich). Bez urazy Panowie, ale siedzieliście bardziej w cieniu Zgredów. Dziś to Wy jesteście Zgredami i co widzę? Miałkość, jałowość, sztampę. Oczywiście jesteśmy wszyscy dojrzalsi, poważniejsi, ale nie zapominajmy o sukcesorze projektu, czyli bece jaka towarzyszyła przez te wszystkie lata PSX Extreme. Z ciekawości kupiłem i przeczytałem numery listopadowy oraz grudniowy, gdzie uśmiałem się na nich zaledwie jeden jedyny raz. W poprzednich czasach nie przypominam sobie numeru przy którym nie bawiłbym się znakomicie. W magazynie było dużo publicystyki, dzisiaj wyraźnie jest jej mniej, dział listy na cztety strony, komiksów mało. Kolejne, na zarzut, że brakuje trzygroszówek w recenzjach pada odpowiedź, iż Redaktor dostaje grę np. na cztery dni przed zamknięciem numeru i nie ma czasu, aby ktoś drugi i trzeci zdołali ją ograć. Kiedyś takich tłumaczeń nie czytałem, a trzygroszówek było dużo. W dobie informacji wypływających z internetu nie ma sensu powielać i pomnażać kosztów związanych z czytaniem na temat gier, a życie coraz droższe. Edytowane 11 stycznia 2012 przez sir_ryszard 1 Cytuj
Gość Opublikowano 11 stycznia 2012 Opublikowano 11 stycznia 2012 No beka z ludzi, ktorzy nie zauwazyli, ze po zmianie wydawcy jedyna nowa osoba w redakcji (acz nie redaktorem) jest Perez (no i moze grafik). +newsmani i laski Cytuj
grzybiarz 10 296 Opublikowano 11 stycznia 2012 Opublikowano 11 stycznia 2012 Sorry, że tak trochę nie na temat, ale dopiero teraz zobaczyłem ten temat:). http://img831.imageshack.us/img831/4972/35i36b.jpg Tego właśnie brakuje w PE... I co? Odważnie jak na XXI wiek? Pisałem już o tym wielokrotnie - dzięki ówczesnym artykułom z Waszymi "mordami", Czytelnicy mogli się bardziej integrować ze Zgredami. Ktoś wyżej pisał o jałowości i miałkości Zgredów... zapewne tego by nie odczuł, gdyby w PE było więcej Was. Nie sam artykuł, na białym tle + podpis na dole. To było właśnie to "extreme" - jakieś głupie dopiski, wrzucanie na siebie (Playman zawsze obrywał), komiksy "wesoła kamera", cholera to było i jest śmieszne. Przypomniał mi się jeden komiks: Oto matematyk Star. Star jest bardzo zadowolony (i tu foto z jego krzywym uśmiechem)... do czasu przyjścia pani listonosz... - Co? Znowu GigaTesty? (zapytał zrozpaczony Star, zasypany stertą listów:)... chyba coś poknociłem;) 1 Cytuj
Gość Opublikowano 11 stycznia 2012 Opublikowano 11 stycznia 2012 @up: Jedynie chyba to, że to było fotostory, a nie komiks To był inny magazyn, a inny jest teraz, trzeba się przestawić albo odstawić, proste. Cytuj
kotlet_schabowy 2 693 Opublikowano 11 stycznia 2012 Opublikowano 11 stycznia 2012 (edytowane) (...) Z drugiej strony ręce mi opadają, gdy widzę stwierdzenia typu "a skąd się wziął jakiś KOMODO" - gdy człowiek w tej gazecie jest od grubo ponad pół dekady. Z obecnych redaktorów, jakieś 90-95% to ludzie, których do magazynu wprowadził Ściera - to osoby, którym Alien zaufał i dostrzegł ich wiedzę oraz warsztat pisarski. Ludzie, którzy udzielają się w PE już od długiego czasu i nijak wcześniej nie byli powiązani z nowym wydawcą. Maniacy gier, którzy na swoją aktualną pozycję w PE pracowali wręcz latami, zaczynając od np. trzygroszówek i mniejszych tekstów. (...) Jednak skądś się bierze ten brak rozpoznawalności nowszych (powiedzmy, po 2005-07) twarzy. Tutaj sprawa jest taka, że redaktorzy, którzy dochodzili do PE w czasach, kiedy trochę bardziej dało się ich "poznać", zapisywali się w pamięci bardziej, niż nowsze nabytki. Czyli dawny styl pisma sprzyjał "poznaniu", sympatyzowaniu i kojarzeniu redaktorów. Może, jak już kilka postów przede mną napisano, pasowałoby pójść w tym kierunku, większego "spersonalizowania" pisma ? Wiązanie zmian w kadrze redaktorów ze zmianą wydawcy jest kompletną bzdurą, którą część osób usilnie wmawia wszystkim dookoła. Dlaczego? Pewnie dlatego, że tak wygodnie - bo jest punkt zaczepienia, by wyrzucić z siebie wszystko, co przestało się podobać (z różnych przyczyn). Włącznie ze zmianą logo, która szykowała się od lat (i którą to już wielokrotnie sugerowali na forum sami czytelnicy). Spirala narzekań nakręca się samoczynnie, podłapując mniej lub bardziej trafne argumenty. I nawet, jeżeli są absolutnie błędne, to ładnie pasują do kompletu litanii narzekań, usilnie powiązanej ze zmianą wydawcy. PE było na progu zmian - odnoszę wrażenie, że gdyby nastąpiło to za kadencji Ściery, odzew byłby diametralnie inny. Zgoda, ale pewne ruchy po prostu złożyły się ze sobą w czasie. Za dużo zmian nawalonych w krótkim okresie, stąd nie powinno się być zdziwionym taką reakcją czytelników. O zmianie loga mówi się od lat ? Spoko, ale nastąpiła ona kilka numerów po zmianie wydawcy, w tym samym numerze, co poważna zmiana szaty graficznej, plus kilka nowości merytorycznych i zmiana ceny. Z czysto psychologicznego punktu widzenia, to trochę za dużo. Cały ten szum byłby bardzo ograniczony, gdyby to wszystko było wprowadzane stopniowo. Edytowane 11 stycznia 2012 przez kotlet_schabowy Cytuj
django 549 Opublikowano 11 stycznia 2012 Opublikowano 11 stycznia 2012 Komodo moze i w redakcji jest od grubo ponad pol dekady, ale wiecej pisac zaczal dopiero nie dawno. Do tej pory pisal takie teksty ktore i Sojer kiedys pisal. A jeszcze wczesniej Playman. Tak wiec nie powiedzialbym, ze to, ze "jest i byl" swiadczylo o tym, ze nic sie nie zmienilo. Tak samo kiedys duzo ludzi pisalo czy tez bylo wymienionych w stopce. Cytuj
Gość Orson Opublikowano 11 stycznia 2012 Opublikowano 11 stycznia 2012 dawny skład był bardziej znany bo pisali teksty jak "z browarem przy konsoli" - czyli poniekąd prywatne . Był też cykl artykułów dr Brodka do reaktywacji czegoś podobnego GORĄCO NAMAWIAM Pereza. Cytuj
bastek66 51 Opublikowano 12 stycznia 2012 Opublikowano 12 stycznia 2012 Wiecie co by się przydało - cykl "Co oni teraz robią" i jakieś krótkie wywiady ze starymi współpracownikami. Może uciszyłoby to trochę największe marudy. Cytuj
Mendrek 571 Opublikowano 12 stycznia 2012 Opublikowano 12 stycznia 2012 Myślę, że nowi redaktorzy nie mają takiego przebicia do świadomości ze względu na siłę marki "zg(red.) której aurę sami ich posiadacze roztoczyli. Kiedyś zg(red.)em byli wybrańcy, nawet ludzie którzy długo współpracowali byli tylko "współpracownikami", "praktykantami", lub "playmanem". Dlatego ludzie świetnie ich kojarzą, bo byli niczym rada Jedi, a reszta to takie pionkowe padawany które kiedyś mogą też zostać mentorami (i tak stało się z Dziadem czy Mazzim). Dziś jakby ta siła tego słowa znacznie zdezawuluowała. A w Polsce jakoś tak w tym naszym środowisku gamingowym lubimy coś lub kogoś otaczać pewnym kultem popartym sentymentem. Dlatego nawet po wielu latach ludzie będą wspominali Ścierę, Gulasha, Martineza, i innych ojców polskiego piśmiennictwa growego. Dlatego sugerowałbym, abyście jednak znowu odnowili nieco siłę tego kultu i tych najstarszych starzem mianować kimś więcej, np. "starą szkolą", albo "zg(red.)ziolami" albo coś w ten deseń i wyraźnie to zaznaczać w polityce - że te osoby po prostu znaczą więcej i mają decydujący wpływ na całość. Wiem, że innym nieco młodszym i nie mniej pracowitym może się to nie spodobać, ale chodzi o wizerunek który się spodoba starym zapaleńcom. I mimo wszystko wraz z tą zmianą wprowadzić jakieś jeden czy dwa elementy które będą maksymalnie staroszkolne i może to być o tyle trudne, ze ekipa jest dojrzała wiekowo i trudno byłoby pewnie coś takiego spłodzić. Ale też pokazałoby to, że redakcja pamięta o tych co tęsknią za Hyde Park'ami pokroju spadających z wysokości kotów rzygających juchą (jeden z pierwszych HP-ów Hiva). I dajcie coś napisać Ścierze, przekonajcie go, dajcie mu walizkę kasy czy postawcie pół litra - niech napisze co mu w trzewiach siedzi, bo się facet nie napisał zbytnio, a to znaczy że się nie "wyprztykał" i zapewne jego tekst byłby uznany za jeden z najlepszych w ostatnich czasach w PE - tak czuję Zresztą jego luźne przemyślenia w jednym z letnich numerów bardzo przyjemnie mi się wspomina. Cytuj
xmortex 400 Opublikowano 12 stycznia 2012 Opublikowano 12 stycznia 2012 Wziąłem do ręki nowy numer w empiku, przejrzałem dokładnie. Przeczytałem kilka rzeczy, które były 'nowościami' i po kilku latach po raz pierwszy w miesiącu nie kupiłem psxa. Czemu? Bo całościowo wygląda jak gazeta o niczym w stylu Bravo dla typów (CKM czy inne badziew) czyli gazeta, która chciałaby traktować o wszytkim, a jest o niczym. Jakieś polecane albumy 'bo dziared leto jest taaaaki przystojny' to z Bravo Girls chyba zapożyczenie. Zresztą teksty kobiet są na poziomie merytorycznym Poradnika Domowego (czyli kolejnej gazety o niczym), a nie dosyć specjalistycznego swego czasu czasopisma. Jeśli celujecie w nastolatków w wieku 11-14 lat to dobre zmiany, poczują się jakby czytali kontynuację Bravo tylko będzie dużo o grach. Jeśli jednak macie inny target to niestety, ale trochę to nie trafia w gusta tych ludzi. 1 Cytuj
Musiol 188 Opublikowano 12 stycznia 2012 Opublikowano 12 stycznia 2012 Sugerujesz, że PSXE designem uderza w takie tony: http://s.bravo.pl/download/multimedia/pictures/1102/255592020917082077024316.jpg ? Matko boska, chciałbym mieć taką cierpliwość jak osoby czytające to (a o grafiku nie mówie, bo chyba załamie ręce). Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.