Opublikowano 8 października 201311 l W tej recce z ppe pisze, ze niby nie jest znowu tak zle z tymi wyborami, ze kazda scene mozna rozegrac na dwa sposoby. Zrobiliscie mi niezla sieczke w glowie i nie mam pojecia co myslec o tej grze. Czekac az to to stanieje... i tak nie mam kasy Mam nadzieje, ze jako ostania taka gra na ta generacje da jakos rade- czytaj bedzie to grywalne chociaz a samograj bedzie dobrze ukryty/ nie bedzie sie rzucal w oczy
Opublikowano 8 października 201311 l Też już nie mam pojecia co sądzić o tej grze. HR mi się podobało, bardzo dobra gra. Liczyłem, że Beyond będzie miał podobny lub lepszy poziom, a teraz mam wątpliwości. Trzeba czekać na opinie od innych graczy i na mniejsza cenę... Edytowane 8 października 201311 l przez agst
Opublikowano 8 października 201311 l Game Revolution 8/10 IGN Italia 8.5 Everyeye.it 8/10 Multiplayer.it 9/10 Eurogamer Portugal 9/10 PushSquare.com 8/10 Gaming Age B Jeuxactu.com: 18/20 NowGamer 7.5 Machinima 8/10 Venturebeat 88/100 Playstation Official Magazine UK 8/10 Eurogamer Italy 9/10 Cheat Code Central 92 3DJuegos 8.5 EGM - 7.5 Joystiq 2.5/5 Edytowane 8 października 201311 l przez Figaro
Opublikowano 8 października 201311 l Przeczytałem reckę na cda. Co mi się nie podoba z tej recki o grze: Mimo wyborów większość scen bez znaczenia co wybierzemy i tak włączy się identyczna scenka. Rzucanie na przemian w różne okresy czasowe bohaterki, czyli nie ma chronologii. Nie lubię tego, lubię jak wszystko dzieje się po kolei. No i ogólny chaos fabularny podobno panuje. Ale mimo wszystko godziny z grą spędza się przyjemnie. Edytowane 8 października 201311 l przez suteq
Opublikowano 8 października 201311 l yaczes probowal wmowic innym ktorzy grali ze gtav jest ch,ujowe a sam go nie mial na chacie. niemozliwe, prawda to? w beyonda bym sobie zagral, browar troche zielonego i piatek wieczorem mozna spedzic. w heavy rain gralem tylko chwile u ziomka ale bylo interesujace. juz jakis czas temu stalo sie jasne, ze ta grupa robi gry ktorym blizej do filmow jeszcze bardziej niz hideo kojimie i jego mgs'om. mozna pograc i to przyjemnie jesli sie nastawi na to czym ta gra jest.
Opublikowano 8 października 201311 l Noo i w dodatku samiusienki poczatek recenzji pewnej strony ktorej recenzje zawsze lubilem zaczyna sie:" Beyond: Dwie dusze to katastrofa. Katastrofa pod każdym względem: rozgrywki, mechaniki i scenariusza." MASAKRA
Opublikowano 8 października 201311 l IGN wystawiło 4/10 Silent Hill: Downpour, które śmiało się w twarz współczesnym "horrorom", więc ich recki g.ówno znaczą. Rozrzut ocen w przypadku Beyond jest ogromny, niemal taki, jak rok temu w RE 6. Prawda pewnie jak zwykle leży pośrodku.
Opublikowano 8 października 201311 l Sorry ale jeszcze jeden cytat z recenzji: " Podejdź do konia, mówią. I tkwisz w tej zagrodzie, nie mogąc ruszyć się o centymetr w prawo czy lewo. Tylko do przodu. Podchodź do konia jak ci każą. Z tego powodu powtarzanie wcześniej ukończonych sekwencji sprawia niemal fizyczny ból. Co z tego, że czasami swoimi decyzjami można zmienić drobne szczegóły w ich obrębie, skoro cała reszta „zabawy” sprowadza się do drobiazgowego odtwarzania ruchów i sekwencji wymyślonych przez scenarzystę" Czyli to juz nawet nie bedzie przypominalo HR. Nie bedziemy mieli nawet zludzenia, ze cos mozna. Ogolnie autor recki jedzie gre po calosci, nie zostawia na niej suchej nitki. Nie ma zwrotu ktore mogloby dac nadzieje, ze cos z tego tytulu mozna wyciagnac.... lipa O albo tutaj " Na początku może się jeszcze wydawać, że nieco większą wolność gra zostawia przynajmniej w momentach, kiedy sterujemy Aidenem. Możemy wtedy latać we wszystkich kierunkach, przechodzić przez ściany (chociaż w pewnych momentach gra na to nie pozwala, „bo nie”). I przez jakiś czas daje to trochę oddechu, prowadzi do kilku ciekawych sytuacji i możliwości zachowania się wbrew woli głównej bohaterki. Ale i tutaj gra odsłania wszystkie karty w kilku pierwszych epizodach, później jest to już powtarzanie tych samych motywów. Znajdź na ekranie świecące kropki. Przytrzymaj przycisk na kontrolerze. Pociągnij za drążek. Patrz na kolejne nieciekawe wydarzenie. Używanie Aidena jest jedyną rzeczą, jaką możemy w grze robić z własnej woli, a i tak za każdym razem, gdy jest to wymagane, Jodie wprost o tym mówi. Aiden, pomóż. Gra nie pozostawia nawet tej elementarnej satysfakcji z wymyślenia rozwiązania, będącego i tak jedynym możliwym rozwiązaniem. " Edytowane 8 października 201311 l przez okens
Opublikowano 8 października 201311 l Wiesz, mysle, ze po prostu mial nieszczescie zagrac jako ppierwszy z nas i doswiadczyc na wlasnym padzie, ze tym razem im nie wyszlo ale jego pesymizm wkurzal mimo wszystko
Opublikowano 8 października 201311 l Sorry ale jeszcze jeden cytat z recenzji: " Podejdź do konia, mówią. I tkwisz w tej zagrodzie, nie mogąc ruszyć się o centymetr w prawo czy lewo. Tylko do przodu. Podchodź do konia jak ci każą. Z tego powodu powtarzanie wcześniej ukończonych sekwencji sprawia niemal fizyczny ból. Co z tego, że czasami swoimi decyzjami można zmienić drobne szczegóły w ich obrębie, skoro cała reszta „zabawy” sprowadza się do drobiazgowego odtwarzania ruchów i sekwencji wymyślonych przez scenarzystę" Czyli to juz nawet nie bedzie przypominalo HR. Nie bedziemy mieli nawet zludzenia, ze cos mozna. Ogolnie autor recki jedzie gre po calosci, nie zostawia na niej suchej nitki. Nie ma zwrotu ktore mogloby dac nadzieje, ze cos z tego tytulu mozna wyciagnac.... lipa O albo tutaj " Na początku może się jeszcze wydawać, że nieco większą wolność gra zostawia przynajmniej w momentach, kiedy sterujemy Aidenem. Możemy wtedy latać we wszystkich kierunkach, przechodzić przez ściany (chociaż w pewnych momentach gra na to nie pozwala, „bo nie”). I przez jakiś czas daje to trochę oddechu, prowadzi do kilku ciekawych sytuacji i możliwości zachowania się wbrew woli głównej bohaterki. Ale i tutaj gra odsłania wszystkie karty w kilku pierwszych epizodach, później jest to już powtarzanie tych samych motywów. Znajdź na ekranie świecące kropki. Przytrzymaj przycisk na kontrolerze. Pociągnij za drążek. Patrz na kolejne nieciekawe wydarzenie. Używanie Aidena jest jedyną rzeczą, jaką możemy w grze robić z własnej woli, a i tak za każdym razem, gdy jest to wymagane, Jodie wprost o tym mówi. Aiden, pomóż. Gra nie pozostawia nawet tej elementarnej satysfakcji z wymyślenia rozwiązania, będącego i tak jedynym możliwym rozwiązaniem. " najwiekszy wałek z aidenem jest taki ze nawet w demie chyba jodie mowi ze nie panuje nad nim, a całej grze mowi mu co ma robic ;] I jeszcze fakt ze aiden moglby zraadzic w wielu sytuacjach, ale gra wtedy po prostu nie pozwala na niego przełączyc, dodatkowo jak trzeba aiden ma zasieg 200m, a gdyby mialo to pomoc w fabule to nie moze przejsc przez drzwi. apator, zamknij mor.de
Opublikowano 8 października 201311 l Mnie. Milan może czuć się dumny. no dobra kupię za 90 zł max. Pieprzę sztukę dla samej sztuki.
Opublikowano 8 października 201311 l Mnie też. Chociaż dla mnie już HR był crapem ale mialem nadzieje ze Cage tym razem sie poprawi
Opublikowano 8 października 201311 l przeczuwam patcha od QD, poukładaja tą historie chronologicznie, troszeczke by poprawiło obraz całości. w making of jest Dafoe ktory dla zartu założył sobie te kulki motion capture na ku,tasa, dobry kolo.
Opublikowano 8 października 201311 l IGN dalo 6, a uwielbiaja tam Heavy Rain. To nie jest przypadkowe, niestety. Zbut duzy mlyn przy Beyond, odstawiam zakup na kilka miechow.
Opublikowano 8 października 201311 l IGN dalo 6, a uwielbiaja tam Heavy Rain. Ta sama osoba recenzowała?
Opublikowano 8 października 201311 l Sorry ale jeszcze jeden cytat z recenzji: " Podejdź do konia, mówią. I tkwisz w tej zagrodzie, nie mogąc ruszyć się o centymetr w prawo czy lewo. Tylko do przodu. Podchodź do konia jak ci każą. Z tego powodu powtarzanie wcześniej ukończonych sekwencji sprawia niemal fizyczny ból. Co z tego, że czasami swoimi decyzjami można zmienić drobne szczegóły w ich obrębie, skoro cała reszta „zabawy” sprowadza się do drobiazgowego odtwarzania ruchów i sekwencji wymyślonych przez scenarzystę" Czyli to juz nawet nie bedzie przypominalo HR. Nie bedziemy mieli nawet zludzenia, ze cos mozna. Ogolnie autor recki jedzie gre po calosci, nie zostawia na niej suchej nitki. Nie ma zwrotu ktore mogloby dac nadzieje, ze cos z tego tytulu mozna wyciagnac.... lipa O albo tutaj " Na początku może się jeszcze wydawać, że nieco większą wolność gra zostawia przynajmniej w momentach, kiedy sterujemy Aidenem. Możemy wtedy latać we wszystkich kierunkach, przechodzić przez ściany (chociaż w pewnych momentach gra na to nie pozwala, „bo nie”). I przez jakiś czas daje to trochę oddechu, prowadzi do kilku ciekawych sytuacji i możliwości zachowania się wbrew woli głównej bohaterki. Ale i tutaj gra odsłania wszystkie karty w kilku pierwszych epizodach, później jest to już powtarzanie tych samych motywów. Znajdź na ekranie świecące kropki. Przytrzymaj przycisk na kontrolerze. Pociągnij za drążek. Patrz na kolejne nieciekawe wydarzenie. Używanie Aidena jest jedyną rzeczą, jaką możemy w grze robić z własnej woli, a i tak za każdym razem, gdy jest to wymagane, Jodie wprost o tym mówi. Aiden, pomóż. Gra nie pozostawia nawet tej elementarnej satysfakcji z wymyślenia rozwiązania, będącego i tak jedynym możliwym rozwiązaniem. " zayebista recenzja, bardzo dobrze oddaje beznadzieje gry, swietnie podsumował plytkosc postaci i przerzucanie jej po tych wszystkich sytuacjach gdzie zawsze podpisuje sie pod pewnym schematem. I nie bał sie napisac ze Jodie nie da sie w sumie lubic. Bo tak jest, wspomniał też o nedznie napisanej roli Dafoe, kurde, moze powinienem zostac recenzentem. yaczes probowal wmowic innym ktorzy grali ze gtav jest ch,ujowe a sam go nie mial na chacie. U mnie odwrotnie ;] Gralem juz w godzine od premiery. Chcesz dostarczac to zostan (pipi)a kurierem, bo tutaj ci nie idzie. po tym co pisałeś wydawało sie ze nie masz gry w reku.
Opublikowano 8 października 201311 l Eurogamer.pl dał 8/10. Komentarz odnośnie postaci Jodie: Przed nami niespełna dziesięć godzin opowieści, która przybliży nam postać dziewczyny, i problemy, z którymi się mierzyła. To najbardziej autentyczna i rewelacyjnie zarysowana postać kobieca w grach wideo. http://www.eurogamer.pl/articles/2013-10-08-beyond-dwie-dusze-recenzja
Opublikowano 8 października 201311 l Jakby ktos sie jaral 9.0 od Gamespot: The Legend of Zelda: Skyward Sword - 7.5The Last Of Us - 8.0Beyond: Two Souls - 9.0Same reviewer too. Pardon me for questioning the legitimacy of his opinion.
Opublikowano 8 października 201311 l Ja właśnie skończyłem Beyonda, podtrzymuję swoją opinię - gra niesamowita. Myślę, że jak ktoś się wkręci w fabułę i klimat to wszelkie błędy wybaczy i o nich zapomni.
Opublikowano 8 października 201311 l Ja właśnie skończyłem Beyonda, podtrzymuję swoją opinię - gra niesamowita. Myślę, że jak ktoś się wkręci w fabułę i klimat to wszelkie błędy wybaczy i o nich zapomni. rozwiń i odnieś się gdybyś mógł do tych baboli - indianin mówił zeby nie wychodzic z pokoju, niewazne jak bardzo sie starasz bohaterka wyjdzie z pokoju, co lepsze nie da sie do niego wrocic - gdzie tu podejmowanie decyzji? - scena z umierajaca matka w szpitalu, czułem ze za drzwiami ktos czeka na Jodie, wiec postanowiłem Aidenem to sprawdzic i zadziałac wczesniej, niestety Aiden który potrafił w Somalii podrózować 200m do przodu, nie potrafił przejsc przez drzwi. - wyjscie z murzynem poogladac gwiazdy/ na wycieczke - czy nie uwazasz ze scena w ktorej nieprzytomny murzyn z bialymi gałkami nie potrafi wydukac słowa a ochroniarz go puszcza z Jodie jest naciągana? - podczas misji u kitajców na koncu zaden z bohaterów nie znał jezyka, czy agencja CIA powinna wysyłać na misje ocalenia swiata ludzi ktorzy stwierdzaja " nie mam pojecia co oni mowia"? ( podczas wpływania łodzią do ich bazy) - pozostawienie na dworze nart przed chata - to jest działanie w ukryciu? Edytowane 8 października 201311 l przez _Milan_
Opublikowano 8 października 201311 l @_Milan_ uwaga spoilery! Nie probowalem wracac do pokoju.Scena z umierajaca matka byla dosyc dziwna(tutaj czułem jakby coś nie zostało dopowiedziane do końca albo za szybko minęła ta cała sytuacja), ale nie nazwałbym jej babolem. A akcja z wyjsciem, no nie wiem jakoś mnie nie raziła - to tu jedynie ta sytuacja już tam pod wodą co przejmowało się tego chińczyka - to inni oczywiście nie zauważyli że ci co idą to nie skośni ale to tak jak napisałem : małe skazy na diamencie
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.