-
Postów
9 488 -
Dołączył
-
Wygrane w rankingu
10
Ostatnia wygrana Suavek w dniu 4 grudnia 2024
Użytkownicy przyznają Suavek punkty reputacji!
Reputacja
5 042 ZajawkowiczInformacje o profilu
-
Płeć:
mężczyzna
-
PSN ID:
SuavekS
-
Nintendo ID:
Suavek: SW-0480-3938-1410
-
Steam ID:
Suavek
-
Trochę tych gier S1 z problemami na S2 jednak jest - https://www.nintendo.com/us/gaming-systems/switch-2/transfer-guide/compatible-games/
-
Dreams of Aether - https://store.steampowered.com/app/3463050/Dreams_of_Aether/ Za darmo to zawsze dobra cena, ale i dyszkę można rzucić za gierkę, która jest niczym innym, jak przyzwoitym klonem WarioWare Inc. Czyli zbiorem kilkudziesięciu kilkusekundowych mikrogierek na czas, rozgrywanych w rytm wesołej muzyki i dźwięków. Gra była wczoraj rozdawana za darmo na Steam. Normalnie bym się nie zainteresował, tylko bezmyślnie kliknął "dodaj do biblioteki" i zapomniał na zawsze. Tym bardziej, że gdzieś tam w artach przewijały się jakieś animowe furries, co często jest złym znakiem w dzisiejszych czasach. Ale charakterystyczny styl graficzny znany z WarioWare Inc. wylewający się ze screenów sprawił, że odpaliłem zwiastun i sprawdziłem, z czym mam do czynienia. No i faktycznie, WarioWare jak nic. Gra podobno jest jakimś primaaprilisowym żartem na bazie uniwersum Rivals of Aether, o którym pierwsze słyszę i o którym nie mam bladego pojęcia. Ale jak na taki jajcarski projekt, to gra jest naprawdę zaskakująco dobra, co by nie powiedzieć świetna. Tj. przynajmniej jak na swoją cenę. Graficznie i muzycznie wszystko wygląda solidnie, plus nawet raz czy dwa się zaśmiałem z głupkowatych dialogów. Minigierek jest 50, wliczając w to poziomy z bossami. W miarę kolejnych etapów zwiększa się poziom trudności i prędkość. Część gierek jest wyraźnie inspirowana WarioWare, podczas gdy inne są dość unikatowe i ciekawe. Końcówka gry mocno i pozytywnie zaskoczyła drobnym twistem i choć generalnie całość idzie przejść w mniej niż godzinkę, to chętnie sobie od czasu do czasu gierkę odpalę i może spróbuję zdobyć komplet osiągnięć. Kto zdążył, ten ma na Steam za darmo, ale serio myślę, że i dyszką warto rzucić, jeśli ktoś lubi takie pierdółki, czy właśnie serię WarioWare.
-
Limitka cudowna. Mam nadzieję nie będzie trzeba koczować z odświeżaniem strony, żeby się załapać na preorder... Reszta okładek również świetna. Głos oddaję na CT, FFVI, Metroid, Castlevanię. Mario nie lubię, ale też dobrze wygląda w formie okładki. Sam pewnie kupię przynajmniej limitkę i FFVI. Tylko Donkey Kong coś mi nie pasuje, zaś StarFox... no coś z nim też jest nie tak. Ogólnie na sam numer czekam bardziej, niż na pozostałe, przynajmniej od czasów PS2 Extreme.
-
Nie no, zero podjarki, zarówno sprzętem, jak i grami, czy bajerami. Sama prezentacja również sprawiała wrażenie, jakby maczali w niej palce ludzie z Ubisoftu, z tym niepotrzebnie długim prezentowaniem udawanego gameplay'u i fałszywego socjalizowania się na początku. Sami prezenterzy natomiast jacyś tacy bez życia, bardziej niż zwykle bywa u japończyków. Generalnie więcej czerwonych lampek, niż pozytywów. Już walić ekran LCD, zamiast OLED. Feature konsoli z kamerką i "Teamsem" płatny, podobnie zresztą jak gra mająca na celu wyłącznie prezentację ficzerów konsoli. No kurde, Sony daje całego Astro's Playroom za darmo z każdym PS5, a tu takie anemiczne gówno płatne. Niezły tupet mają w tym Nintendo. Niepokojąco brzmi fakt, że tylko "kompatybilne" gry S1 będą grywalne na S2. Czyli które? I czy te bez płatnego upgrade'u będą miały jakiekolwiek "naturalne" usprawnienia, jak chociażby nieco stabilniejszy framerate? Dodanie funkcji myszki spoko. Zawsze warto mieć taką opcję i może być fajny bajer w połączeniu z żyroskopem. Ale to nie ficzer, który by zaważył na decyzji zakupu. Szczególnie u kogoś, kto gra regularnie na PC. Może ewentualny nowy WarioWare coś tu fajnego wprowadzi, jak ten Jamboree. Paraolimpiada... no lekka beka, ale jednocześnie żal tu krytykować Nintendo. No zrobili bajerancką grę, w którą pewnie mało kto zagra oprócz Figaro, ale tragicznie też to nie wygląda. Generalnie mają prawo do reprezentacji każdej grupy, a tu przynajmniej nie zdają się niczego forsować na siłę. Zapowiedzi gier totalnie bez emocji, bo poza garstką oklepanych first-party niemal wszystko to multiplatformy, w tym już wieloletnie gry. Taki Bravely Default na pewno nie pozostanie exclusivem, jak i cała reszta third-party. Z tego co widzę, to cena 470€. Nie żebym liczył na mniej, ale mając wszystko na uwadze na 100% nie kupię sprzętu na premierę, a może i nawet długo po. Ok, ja nie jestem głównym targetem Nintendo, bo kompletnie nie jarają mnie ich marki typu Mario, czy Donkey Kong, ale na każdym poprzednim handheldzie Nintendo zawsze i tak znajdowałem dla siebie pokaźną bibliotekę exclusive'ów. S2 jak na razie to raczej sprzęt dla fanów i osób z awersją do PC czy Steam Decka i pokrewnych. Większe emocje wywołał u mnie Direct z zeszłego tygodnia, ale to bardziej dlatego, że były fajne zapowiedzi nowych gier. Dziś zaś... meh... Wolę zainwestować w coś innego, niż S2.
-
Jakiś primaaprilisowy klon Warioware Inc. za darmo do jutra - https://store.steampowered.com/app/3463050/Dreams_of_Aether/ Zaskakująco dobrze zrobione, jak na taką ciekawostkę.
-
https://www.bilibili.com/video/av114245677092925/?vd_source=fc14d55a971fb8341ceb307b5c6ea1d1
-
Prima Aprilis, ale sympatyczne arty - https://en.ffviiec.com/ec-academy
-
Yukiko lubisz, a Haru gardzisz? Uznam to młody za prima aprilis. Ale fakt, że Takemi i Kawakami również czołówka. Ja obecnie kręcę ze wszystkimi. Czekam na tę słynną cut-scenkę, gdzie Ren dostaje od dziewuch łomot.
-
Nie wiem, na ile ja "zjebałem" przesadną optymalizacją rozgrywki, a na ile zrobili to twórcy, ale nie zacząłem nawet porządnie pałacu ze "statkiem", a cała moja drużyna ma cała już prawie 80 poziom, Reaper pokonany, absolutnie wszystkich wrogów poza bossami pokonuję automatycznie z traitem Ryuji'ego. Do tego oprócz Haru mam już wszystkie S-Linki i statystyki na max, choć zostało jeszcze mnóstwo czasu w kalendarzu. Gram od początku na Hard i z jednej strony myślę, że może jednak warto było spróbować Merciless, a z drugiej myślę sobie, że tyle godzin na to wszystko mi schodzi, że w sumie już i tak chcę tylko dobrnąć do końca gry, odhaczyć (stosunkowo prosty) komplet osiągnięć i już nigdy więcej do gry nie wracać. Już i tak znowu mi się wszystko dłuży, tak jak w oryginalnej P5, gdzie na tym etapie szukam tylko jakieś zajęcia do odbębnienia i mozolne przewijam kolejne dni i powtarzalne dialogi o tym samym. Może to wina tego, że zmiany Royala oprócz pojedynczych cut-scenek i drobnych zmian fabularnych nie są jakoś szczególnie odczuwalne. Zapewne dopiero ten dodatkowy semestr mnie wciągnie nieco bardziej. Nie mam jeszcze zdania nt. nowych postaci, ale nie wiem, czy podoba mi się jak bardzo gra zdaje się forsować Yoshizawę jako swego rodzaju partnerkę protagonisty. Na pewno czyni to bardziej, niż którąkolwiek inną dziewuchę. A przecież wiadomo, że niezaprzeczalnie jedyną słuszną waifu P5 jest Haru.
-
Gdyby nie cena, to bym miał na oku, bo ostatnio dużo więcej korzystam z RG35XX SP i jednak klapka to jest game changer. Oryginalny RG35XX poszedł póki co w odstawkę. Myślę, że jeśli będę w przyszłości zmieniał/kupował kolejne sprzęty, to już tylko clamshell. Szkoda ogólnie, że takiej zabawki nie miałem za młodu. Był moment, że marzył mi się jakiś GBA Micro, albo coś w tym stylu i możliwość pogrania w emulowane gierki poza PeCetem, głównie w łóżku przed snem. Ale oczywiście nawet na legalny sprzęt nie było wtedy kasy, zanim zaczęło się pracować. A teraz dziecioki mają wszystko w telefonach, czy takiej właśnie chińszczyźnie... Gram obecnie w angielskie tłumaczenie Super Robot Wars J. To moje N-te podejście do tej gry, bo przerywałem, lub odstawiałem na przestrzeni 20 lat z różnych powodów, a dopiero na SP jakoś udało mi się przysiąść na dobre i mam zamiar skończyć.
-
GQuuuuuux tylko 12 odcinków. EDIT: Będzie u nas w Amazon Prime - https://www.primevideo.com/detail/0KFD79CBVX90IWRIG5NLAGJ7R1/
-
Ten materiał warto obejrzeć. Grę i wszelkie zmiany opisali ze szczegółami, jak i również zasugerowali powrót Raidou w przyszłości. Na pewno będzie remaster dwójki, ale może i coś jeszcze. System walki wzięli z dwójki i go nieco usprawnili. Zakładam, że nie będzie również walk losowych w mieście, co trochę umili zabawę. Moim zdaniem, to jak na Atlusa, to dobrze to się zapowiada. Jedyne co mnie martwi, to kwestia Digital Devil Saga. Tutaj podkreślają, ilu to Raidou miał fanów, jak to chcieli te gry przywrócić. Sugerują, że gra może spodobać się fanom SMT5, Persony 5 i Metaphor, plus zwracają uwagę na opcjonalny banalny poziom trudności, w którym nie da się zginąć. Chyba liczą, że przekonają grą nowych i starych fanów do tego spinoffu. To teraz pytanie - do kogo miałby być skierowany ewentualny remaster DDS? Toż to dungeon crawler pełną gębą, bez demonów, fuzji, elementów socjalnych. Może przesadzam, ale trochę to niepokojące, bo bardzo bym chciał w końcu te gry na współczesnych sprzętach, ale obawiam się, że może to jeszcze długo potrwać.